Hulajnogi i elektryki pod lupą drogówki. 11 mandatów podczas kontroli w Goleniowie

Goleniowska drogówka przeprowadziła jednodniowe działania ukierunkowane na kontrole użytkowników hulajnóg elektrycznych, urządzeń transportu osobistego (UTO) oraz innych pojazdów elektrycznych. Funkcjonariusze skontrolowali 31 kierujących. W 11 przypadkach kontrole zakończyły się mandatami. Byli też tacy, którzy nie znali lub ignorowali podstawowe zasady obowiązujące na drodze.

Jednym z kontrolowanych był 42-letni mężczyzna, który poruszał się hulajnogą elektryczną po przejściu dla pieszych na ulicy Wolińskiej. Badanie wykazało u niego 0,17 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu, czyli ponad 0,35 promila. Za jazdę po alkoholu oraz nieprawidłowe przejeżdżanie przez przejście dla pieszych został ukarany mandatami na łączną kwotę 1100 złotych. Wśród kontrolowanych znalazł się również 13-latek jadący hulajnogą elektryczną po ulicy Przestrzennej. Chłopiec nie miał wymaganego kasku, podczas jazdy korzystał z telefonu trzymanego w dłoni, a dodatkowo nie posiadał wymaganych uprawnień. W związku z popełnionymi wykroczeniami policjanci skierowali wniosek o ukaranie do sądu.

Hulajnoga elektryczna to nie zabawka

Hulajnogi elektryczne na dobre wpisały się w krajobraz polskich miast. Nie wszyscy ich użytkownicy pamiętają jednak, że w świetle przepisów nie są one zabawkami, lecz pojazdami, których kierujący musi przestrzegać konkretnych zasad ruchu drogowego.

Kto może jeździć hulajnogą elektryczną?

Od 3 marca 2026 roku minimalny wiek osoby kierującej hulajnogą elektryczną na drodze publicznej wynosi 13 lat. Osoby w wieku od 13 do 18 lat muszą posiadać kartę rowerową albo odpowiednie prawo jazdy: AM, A1, B1 lub T. Osoby, które nie ukończyły 13 lat, nie mogą poruszać się hulajnogą elektryczną po drodze publicznej. Wyjątkiem jest strefa zamieszkania, gdzie dziecko może korzystać z hulajnogi pod opieką osoby dorosłej. Warto o tym pamiętać szczególnie rodzicom, którzy kupują dzieciom hulajnogi elektryczne. Sam fakt posiadania sprzętu nie oznacza, że dziecko może legalnie wyjechać nim na ulicę.

Kask obowiązkowy dla osób poniżej 16. roku życia

Od 3 czerwca 2026 roku osoby, które nie ukończyły 16 lat, mają obowiązek korzystania z kasku ochronnego podczas jazdy m.in. rowerem, hulajnogą elektryczną oraz urządzeniem transportu osobistego. To właśnie tego obowiązku nie dopełnił 13-latek zatrzymany przez goleniowskich policjantów.

Gdzie można jechać hulajnogą?

Kierujący hulajnogą elektryczną powinien w pierwszej kolejności korzystać z drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów. Maksymalna dopuszczalna prędkość hulajnogi elektrycznej wynosi 20 km/h. Jeżeli nie ma drogi ani pasa dla rowerów, kierujący może korzystać z jezdni, jeżeli obowiązuje na niej ograniczenie prędkości do 30 km/h. Jazda po chodniku jest rozwiązaniem wyjątkowym. Jest dopuszczalna, gdy nie ma drogi dla rowerów ani pasa ruchu dla rowerów, a na jezdni obowiązuje ograniczenie prędkości większe niż 30 km/h. Na chodniku trzeba przede wszystkim ustąpić pierwszeństwa pieszym i poruszać się z prędkością zbliżoną do prędkości pieszego.

Telefon w dłoni? To również wykroczenie

Podczas jazdy hulajnogą elektryczną nie można korzystać z telefonu w sposób wymagający trzymania urządzenia w dłoni. To właśnie takie zachowanie stwierdzili policjanci u 13-latka podczas kontroli na ulicy Przestrzennej. Przepisy zabraniają również m.in. przewożenia na hulajnodze innych osób, zwierząt lub ładunku oraz ciągnięcia lub holowania innych pojazdów.

Rodzice również mogą ponieść konsekwencje

Problem może dotyczyć nie tylko samego dziecka. Przepisy przewidują odpowiedzialność osoby, która na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu dopuszcza do prowadzenia pojazdu osobę niemającą wymaganych uprawnień. Dlatego przed przekazaniem dziecku hulajnogi warto sprawdzić nie tylko jej parametry techniczne, ale również wiek dziecka i wymagane uprawnienia.

Kiedy elektryczny jednoślad przestaje być rowerem?

Kolejnym problemem są coraz popularniejsze mocne pojazdy elektryczne. Konstrukcje takie jak Sur-Ron czy podobne szybkie e-bike’i bywają przez użytkowników traktowane jak zwykłe rowery elektryczne. Nie każdy taki pojazd jest jednak rowerem w rozumieniu polskich przepisów. Zgodnie z ustawową definicją rower wyposażony w pomocniczy napęd elektryczny musi m.in. posiadać silnik o znamionowej mocy ciągłej nie większej niż 250 W, którego wspomaganie jest uruchamiane naciskiem na pedały i wyłącza się po przekroczeniu 25 km/h. Przepisy określają również maksymalne napięcie zasilania takiego napędu. Jeżeli konstrukcja posiada np. manetkę umożliwiającą jazdę bez pedałowania, znacznie większą moc silnika albo pozwala na osiąganie dużo wyższych prędkości, może nie spełniać definicji roweru. W zależności od parametrów technicznych oraz konstrukcji pojazd może zostać zakwalifikowany jako motorower albo motocykl. W takim przypadku mogą pojawić się dodatkowe wymagania dotyczące m.in. uprawnień do kierowania, rejestracji, homologacji oraz obowiązkowego ubezpieczenia OC. To ważna kwestia, ponieważ fakt, że pojazd wygląda jak rower, nie przesądza jeszcze o jego statusie prawnym.

Alkohol i hulajnoga? Policja nie odpuszcza

Przypadek 42-latka z ulicy Wolińskiej pokazuje również, że przepisy dotyczące trzeźwości obejmują użytkowników hulajnóg. Mężczyzna miał 0,17 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu. W przeliczeniu daje to ponad 0,35 promila. Policjanci ukarali go mandatami na łączną kwotę 1100 złotych. Hulajnoga elektryczna nie daje więc żadnego „immunitetu” od przepisów dotyczących alkoholu. Kierujący takim pojazdem jest uczestnikiem ruchu drogowego i musi liczyć się z konsekwencjami naruszenia obowiązujących zasad.

Elektryczny napęd nie zwalnia z odpowiedzialności

Jednodniowe działania goleniowskiej drogówki pokazują, że użytkownicy hulajnóg elektrycznych i innych pojazdów elektrycznych muszą liczyć się z kontrolami oraz konsekwencjami łamania przepisów.

31 skontrolowanych kierujących, 11 mandatów, kierujący po alkoholu oraz niepełnoletni użytkownik bez kasku i wymaganych uprawnień — to bilans jednej akcji.

Rosnąca popularność elektrycznych jednośladów nie oznacza, że na drodze obowiązują dla nich inne zasady. Przeciwnie. Im więcej takich pojazdów pojawia się na ulicach, drogach dla rowerów i chodnikach, tym ważniejsza staje się znajomość przepisów. Bo niezależnie od tego, czy pojazd napędzamy własnymi mięśniami, czy silnikiem elektrycznym, na drodze obowiązują zasady, których trzeba przestrzegać.

Takich kontroli powinno być więcej

Mamy nadzieję, że tego typu działania goleniowskiej drogówki nie pozostaną jednorazową akcją. Rosnąca liczba hulajnóg elektrycznych, UTO i innych pojazdów elektrycznych na ulicach Goleniowa sprawia, że regularne kontrole ich użytkowników są coraz bardziej potrzebne.

Nie chodzi przy tym o karanie dla samego karania, ale o egzekwowanie zasad, które mają zapewnić bezpieczeństwo zarówno kierującym, jak i pieszym. Szczególnie istotne wydaje się zwracanie uwagi na jazdę po alkoholu, korzystanie z telefonu podczas jazdy, przekraczanie dozwolonej prędkości, poruszanie się niezgodnie z przepisami oraz używanie pojazdów, które pod względem parametrów technicznych nie powinny być traktowane jak zwykłe rowery czy hulajnogi.

Mamy nadzieję, że podobne kontrole będą w Goleniowie prowadzone częściej i obejmą nie tylko hulajnogi elektryczne, ale szerzej wszystkich użytkowników UTO oraz mocnych pojazdów elektrycznych. Regularność takich działań może mieć również znaczenie prewencyjne — świadomość, że przepisy są rzeczywiście egzekwowane, może skuteczniej skłaniać do ich przestrzegania.

 

Andrzej Bugajski

 

Grafika AI

 

 

Dodaj komentarz