Rada Miejska przyznała rację mieszkańcowi. Burmistrz do dziś nie sprostował komunikatu

Sprawa, która rozpoczęła się od publikacji jednego komunikatu w mediach społecznościowych Gminy Goleniów, zakończyła się oficjalną uchwałą Rady Miejskiej. Co więcej – skarga mieszkańca została uznana za zasadną.

Mimo to, do dziś nie doszło do sprostowania informacji, które – jak wskazano – mogły wprowadzać mieszkańców w błąd.

Początek sprawy: kontrowersyjny komunikat urzędu

6 marca 2026 roku na portalu ukazał się artykuł:
👉 Czy ktoś w urzędzie przeczytał do końca przepisy?

Tekst dotyczył komunikatu opublikowanego przez Urząd Gminy i Miasta w Goleniowie, w którym wskazano, że:

  • korespondencja elektroniczna powinna być kierowana wyłącznie przez ePUAP lub e-Doręczenia,
  • wiadomości wysyłane na zwykły adres e-mail „nie wywołują skutków prawnych” i mogą pozostać bez rozpoznania.

Już wtedy pojawiły się poważne wątpliwości – czy taki komunikat nie jest zbyt daleko idącym uproszczeniem przepisów i czy nie ogranicza praw mieszkańców.

Skarga na burmistrza

W związku z publikacją oraz jej konsekwencjami została złożona przeze mnie formalna skarga na działalność burmistrza.

Sprawą zajęła się Komisja Skarg, Wniosków i Petycji, która przeanalizowała zarówno treść komunikatu, jak i obowiązujące przepisy prawa – w tym Kodeks postępowania administracyjnego oraz ustawę o dostępie do informacji publicznej.

Kluczowa decyzja: skarga uznana za zasadną

22 kwietnia 2026 roku Rada Miejska w Goleniowie podjęła uchwałę:

Uchwała Nr XXXI/270/26

W jej treści czytamy:

„Uznaje za zasadną skargę mieszkańca Gminy Goleniów z dnia 06 marca 2026 r. na działalność Burmistrza Gminy Goleniów dotyczącą opublikowania (…) komunikatu dotyczącego doręczania korespondencji elektronicznej.”

To najważniejszy fragment – oznacza bowiem, że organ stanowiący gminy oficjalnie potwierdził zasadność zarzutów.

Dlaczego w/w komunikat był problematyczny?

W uzasadnieniu uchwały wskazano bardzo wyraźnie, że:

  • komunikat był niepełny,
  • mógł wprowadzać mieszkańców w błąd,
  • pomijał istotne prawa obywateli wynikające z przepisów.

Rada zwróciła uwagę m.in. na to, że:

  • każdy obywatel ma prawo składać skargi i wnioski (art. 63 Konstytucji),
  • podania mogą być składane także ustnie do protokołu,
  • wnioski o informację publiczną mogą być składane e-mailem – bez podpisu elektronicznego.

Wprost wskazano, że:

„Komunikat opublikowany przez Urząd nie wskazuje tych możliwości, co może prowadzić do błędnego przekonania mieszkańców (…)”

To oznacza jedno – problemem nie był sam przepis, lecz sposób jego przedstawienia.

Rada zobowiązuje: komunikat ma zostać poprawiony

Uchwała nie kończy się na samej ocenie.

Rada Miejska jednoznacznie wskazała, co powinno się wydarzyć dalej:

„Rada Miejska (…) wnosi do Burmistrza (…) o doprecyzowanie lub sprostowanie opublikowanego komunikatu (…) w sposób uwzględniający pełne brzmienie obowiązujących przepisów prawa.”

To nie jest sugestia – to oficjalne stanowisko organu gminy.

Mija czas… i brak reakcji

Sesja Rady Miejskiej odbyła się 22 kwietnia 2026 roku.

Od tego momentu minęły kolejne dni, jednak:

  • nie pojawiło się sprostowanie komunikatu,
  • nie opublikowano jego uzupełnionej wersji,
  • mieszkańcy nadal mogą trafiać na treść, którą Rada uznała za wprowadzającą w błąd.

„Bezzwłocznie” to nie po tygodniach

W sprawach dotyczących praw obywateli oraz informacji publicznej obowiązuje zasada działania bez zbędnej zwłoki.

W tym przypadku:

  • mamy uchwałę Rady Miejskiej,
  • mamy wskazanie konkretnego błędu,
  • mamy jasne oczekiwanie sprostowania.

Brak reakcji rodzi pytanie:
dlaczego mimo oficjalnej decyzji Rady komunikat nie został do tej pory poprawiony?

To nie jest drobny błąd

Sprawa nie dotyczy jedynie interpretacji jednego przepisu.

Dotyczy:

  • prawa mieszkańców do kontaktu z urzędem,
  • prawa do składania wniosków i skarg,
  • dostępu do informacji publicznej.

A więc podstawowych praw obywatelskich.

Podsumowanie

Ta sprawa ma już swoją formalną ocenę:

✔ skarga została uznana za zasadną
✔ Rada Miejska wskazała błąd w komunikacie
✔ burmistrz został wezwany do jego sprostowania

Pozostaje jedno pytanie:

kiedy – i czy w ogóle – mieszkańcy doczekają się wykonania tej uchwały, czas pokaże. A może Nasz Burmistrz prawo rozumie inaczej niż stanowią przepisy?

Andrzej Bugajski

Czy ktoś w urzędzie przeczytał do końca przepisy?

 

 

 

Dodaj komentarz