Dwaj Tomaszkowie i kadencyjne paradoksy w Powiecie Goleniowskim – kiedy upoważnienia stają się ryzykiem prawnym

W Powiecie Goleniowskim od lat króluje duet, który wśród miejscowych urzędników stał się niemal legendą: Tomasz Stanisławski – Starosta i Tomasz Kulinicz – Wicestarosta. Wygląda to jak sprawnie działająca maszyna – ale za błyszczącym korpusem kryje się problem, o którym prawo mówi wprost: każda kadencja wymaga nowych decyzji, nowych upoważnień i świeżego startu.

Najbardziej zaskakujące jest to, że dokumenty, które w Starostwie uznaje się za podstawę działania wicestarosty, sięgają… 2006 roku. Tak, dobrze czytasz: 2006! To czasy, kiedy internet dopiero raczkował, a smartfony dopiero wchodziły na rynek.

Choć pan Kulinicz utrzymywał się w strukturze Starostwa przez kolejne kadencje, prawo jest jasne: wicestarosta to organ kadencyjny. Każda kadencja Rady Powiatu wymaga nowego wyboru zarządu, a więc i nowych, aktualnych upoważnień. Starostę wybiera rada powiatu bezwzględną większością głosów, natomiast wicestarostę i pozostałych członków – zwykłą większością.

 

Na podstawie pisma Starostwa z dnia 29 września 2025 r. (WA.1431.22.2025.ASB) sytuacja Tomasza Kulinicza wyglądała następująco:

Kadencja Stanowisko Upoważnienia / Pełnomocnictwa Ryzyko prawne

2006–2010

Wicestarosta

Upoważnienie od 01.12.2006 – ważne do końca kadencji

Potencjalnie duże

2010–2014

Wicestarosta

Upoważnienie z 11.07.2013 – ważne do końca kadencji

Wysokie

2014–2018

Starosta

Wszystkie wcześniejsze upoważnienia dla wicestarosty straciły ważność; Kulinicz jako starosta miał pełne uprawnienia ustawowe

Brak

2018–2024

Wicestarosta

Brak aktualnego upoważnienia do wydawania decyzji (upoważnienia z 2006 i 2013 r. nie obowiązują)

Wysokie

 

Co to oznacza w praktyce?

Wszystkie decyzje administracyjne wydane w latach 2018–2024 przez T. Kulinicza „z upoważnienia starosty” mogą być formalnie wadliwe, jeśli nie posiadał aktualnego dokumentu.

Art. 38 ust. 2 ustawy o samorządzie powiatowym jest jednoznaczny: decyzje administracyjne wydaje wyłącznie starosta, chyba że formalnie upoważnił wicestarostę lub inne podmioty wskazane w katalogu zamkniętym.

Regulamin Organizacyjny Starostwa z lat 2018–2024 dawał wicestaroście szerokie kompetencje: koordynacja wydziałów, nadzór nad podległymi komórkami, inicjowanie rozwiązań i ich wdrażanie. Problem w tym, że te wszystkie uprawnienia nie oznaczają automatycznego prawa do podpisywania decyzji administracyjnych. Każde takie działanie bez aktualnego upoważnienia to ryzyko prawne, które może odbić się w poważnych sprawach – od nieruchomości, przez zezwolenia środowiskowe, po finanse powiatu.

Niepodważalna moc pisma urzędowego

Pismo wytworzone i przesłane z urzędu ma moc niepodważalną. Każda próba „zaklinania rzeczywistości”, np. wydania nowego upoważnienia po fakcie, nie zmienia sytuacji i może rodzić konsekwencje prawne dla osoby przygotowującej i podpisującej taki dokument. Późniejsze tłumaczenia, że coś „pominęto” lub „wpięto nie tam, gdzie trzeba”, nie mają znaczenia.

W kadencji 2010–2014 formalnie nie mógł wydawać decyzji administracyjnych aż do 11 lipca 2013 r., kiedy otrzymał aktualne upoważnienie. W kadencji 2018–2024 brak aktualnego upoważnienia generuje wysokie ryzyko prawne.

Działania podejmowane bez aktualnych dokumentów tworzą poważne wątpliwości prawne – od decyzji dotyczących nieruchomości, przez zezwolenia środowiskowe, po sprawy finansowe powiatu. To klasyczny przykład myślenia „team Tomasz + Tomasz” – że można rządzić jakby stanowisko było prywatne. Prawo i regulamin w tym wypadku nie mają znaczenia. O tym, kto zasiada w Starostwie, decydują wyborcy i Rada Powiatu, a nie sentyment do dawnych upoważnień ani długoletnie przywiązanie do stołka.

W skrócie: koordynacja i nadzór wydziałów? Tak.
Podpisywanie decyzji administracyjnych bez ważnego upoważnienia? To ryzyko prawne, które nie znika tylko dlatego, że ktoś jest w Zarządzie Starostwa od lat.

 

Zespół Signatur

Portalu goleniow.net

Dodaj komentarz