Geblewicz kontra przepisy – czyli jak ustawa gra w ping-ponga z radcą prawnym
Olbrzymia kariera samorządowa, spółki komunalne, opinie prawne z pieczątką „bezpieczne jak bank”. A potem nagle na portalu X ktoś pisze, że „nie powinien”. Tak wygląda codzienność Olgierda Geblewicza, marszałka województwa zachodniopomorskiego.
W czerwcu 2024 r. Marszałek Olgierd Geblewicz po raz kolejny, został powołany i zasiadł w Radzie Nadzorczej Goleniowskich Wodociągów i Kanalizacji (GWiK).
Do tej pory nikt się nie czepiał. Nie czepiał się, bo do feralnego 2024 r. Agnieszka Geblewicz nie była gminną radną. Radną została w kwietniu, zaprzysiężona w maju. I tu zaczyna się prawdziwy taniec po linie: ustawy i interpretacje przepisów samorządowych w tym przypadku to niemal sport ekstremalny.
Radca prawny Marszałka przygotował opinię, w której praktycznie tylko dotyka art. 24f ust. 2, natomiast sporo miejsca poświęca ust. 4, omawiając jego historyczne znaczenie i obecne brzmienie. Można odnieść wrażenie, że to ustęp 4 miałby ograniczać Marszałka, podczas gdy w rzeczywistości od 2004 r. nie dotyczy on małżonków funkcjonariuszy samorządowych, pozostawiając w mocy wyłącznie ograniczenia dla radnych.
Dla porównania, jak wyglądał art. 24f ust. 4 sprzed 2004 r.:
„Małżonkowie radnych i innych funkcjonariuszy samorządowych są obowiązani zrzec się funkcji w spółkach, w których gmina lub powiat mają udział, w przeciwnym wypadku tracą stanowisko z mocy prawa.”
A jak wygląda dziś:
„Obecnie ustęp 4 dotyczy wyłącznie radnych. Małżonkowie funkcjonariuszy samorządowych nie muszą rezygnować ze swoich funkcji w spółkach.”
Krótko mówiąc: nawet gdyby Marszałek bardzo chciał, ustęp 4 art.24f go nie dotyczy.
Ale tu wkracza ust. 2 art. 24f, który działa z pełną mocą – i to on reguluje sytuację radnych i ich małżonków w spółkach gminnych. Dla jasności, brzmi on tak:
„Wójtowie, radni, małżonkowie wójtów, zastępców wójtów, radnych, sekretarzy gminy, skarbników gminy, kierowników jednostek organizacyjnych gminy, osób zarządzających i członków organów zarządzających gminnymi osobami prawnymi, a także osoby pozostające we wspólnym pożyciu z tymi osobami, nie mogą być członkami władz zarządzających lub kontrolnych ani pełnomocnikami spółek handlowych z udziałem gminnych osób prawnych lub przedsiębiorców, w których uczestniczą takie osoby. Wybór lub powołanie tych osób na te funkcje są z mocy prawa nieważne.”
I tu nie ma żadnych wątpliwości – art. 24f ust. 2 dotyczy zarówno Marszałka, jak i jego małżonki. Ustęp 4? To tylko dekoracja sceny.
Co ciekawe, Marszałek – jak sam podkreśla – wysłał swoją opinię do Rady Miejskiej w Goleniowie, aby rozwiać wszelkie wątpliwości. Tylko że Rada Miejska nie jest przedstawicielem jedynego wspólnika spółki, czyli Gminy Goleniów. Czyli po co? Dla formalnego dreszczyku emocji?
Tak więc mamy klasyczny spektakl: ustawy, opinie prawne, marszałek, radca – wszystko w teatrze prawa i interpretacji.
Na scenie ust. 2 art. 24f gra jak surowy dyrygent, a ust. 4 już tylko macha chusteczką w tle.
Czy to sprytna interpretacja, czy subtelna manipulacja? Każdy sam oceni. Jedno jest pewne: w świecie samorządowych spółek i radców prawnych nawet ustawa może mieć drugie życie.
Jeżeli ktoś chciałby widzieć w tej sytuacji dramatyczną katastrofę prawną, jest wyjście z tego labiryntu: wystarczyłoby, aby małżonka Marszałka powróciła do swojej działalności sprzed feralnych wyborów w 2024 r., zanim została radną.
Wtedy ani ust. 2, ani ust. 4 art. 24f nie stawiają żadnych przeszkód.
Proste, skuteczne – trochę jak reset w grze komputerowej – i problem zniknąłby bezpiecznie za kulisami.
Zespół Redakcji goleniow.net


