Celem cela – Margaret Todd

Wysłannik Brukseli (czytaj Berlina) zrobił ile potrafił i może odejść. Pytanie, dokąd? Pustych cel przeznaczonych dla „wrogów ludu”, czyli obecnie „postępu”, nie udało się zapełnić. Na kogo teraz czekają? Koalicja 13 grudnia woli nie wiedzieć, ale już pierwsze szczury uciekają z tonącego okrętu.

Margaret Todd
Margaret Todd

Polacy, nawet ci mało spostrzegawczy, zaczynają zauważać nie tylko rozbieżność między słowami, a czynami obecnego „nierządu”. Gołym okiem bowiem widać sprzeczności samych deklaracji typu: „Granica z Niemcami nie wymaga ochrony. Przywracamy ochronę granicy z Niemcami”. Zapętlenie kłamstw jest już tak oczywiste, że na „Demokratów Warczących” padł blady strach.
Czekając na pomyślny obrót spraw w naszym kraju, zajmijmy się czymś pożytecznym i z pozoru niegroźnym dla prusaków. Proponuję drugą część opowieści i zapraszam do współuczestnictwa w pisaniu.

 

 

Pozdrawiam i do następnej soboty
Małgorzata Todd

 

 

Strona www autorki http://mtodd.pl/

 

Poprzedni artykuł

Nieudacznik i geniusze – Margaret Todd

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz