Były policjant z Goleniowa oskarżony o korupcję i nielegalne posiadanie amunicji
Do Sądu Rejonowego w Goleniowie trafił akt oskarżenia przeciwko byłemu funkcjonariuszowi Komendy Powiatowej Policji w Goleniowie. Maciej B., który do niedawna pełnił służbę w lokalnym garnizonie, usłyszał aż 16 zarzutów, z których większość dotyczy przestępstw korupcyjnych popełnionych podczas kontroli drogowych na terenie powiatu goleniowskiego. Jeden z zarzutów dotyczy również nielegalnego posiadania amunicji.
Śledztwo w tej sprawie prowadził Wydział I Śledczy Prokuratury Okręgowej w Szczecinie. Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na sformułowanie aktu oskarżenia, który został już skierowany do goleniowskiego sądu.
Według ustaleń prokuratury, do przestępstw miało dochodzić w 2024 roku, kiedy to Maciej B. jako czynny funkcjonariusz policji podczas rutynowych kontroli drogowych w powiecie goleniowskim przyjmował – lub żądał – korzyści majątkowych. W zamian miał odstępować od wystawiania mandatów za wykroczenia w ruchu drogowym. Oskarżony przyjmował od kierowców kwoty sięgające kilkuset złotych lub godził się na ich obietnicę. W sumie w akcie oskarżenia zawarto 15 tego typu przypadków, które zakwalifikowano jako przestępstwa z art. 228 § 3 i § 4 kodeksu karnego – przyjmowanie korzyści majątkowej oraz powiązane działania wynikające z nadużycia stanowiska publicznego.
Dodatkowo, 16. zarzut dotyczy posiadania przez Macieja B. amunicji do broni palnej bez stosownego zezwolenia, co jest czynem stypizowanym w art. 263 § 2 kodeksu karnego.
Śledczy podkreślają, że kluczowe znaczenie miały zgłoszenia dokonane przez obywateli, którzy złożyli ustne zawiadomienia w Biurze Spraw Wewnętrznych Policji w Szczecinie. Zawiadamiający skorzystali z tzw. „klauzuli bezkarności” – przewidzianej w art. 229 § 6 kodeksu karnego – która chroni osoby zgłaszające fakt wręczenia łapówki, pod warunkiem że uczynią to, zanim sprawa zostanie ujawniona przez organy ścigania.
Maciej B. przyznał się do wszystkich zarzucanych mu czynów i złożył szczegółowe wyjaśnienia w toku śledztwa. Postępowanie miało charakter niejawny, jednak według nieoficjalnych informacji, funkcjonariusz został zawieszony w obowiązkach już na wczesnym etapie dochodzenia i finalnie zakończył służbę.
Za zarzucane mu przestępstwa grozi mu odpowiedzialność karna – w przypadku przestępstw korupcyjnych kara pozbawienia wolności od 1 roku do 10 lat, natomiast za nielegalne posiadanie amunicji – od 6 miesięcy do 8 lat.
Sprawa jest bulwersująca, zwłaszcza że dotyczy osoby, która jeszcze do niedawna miała za zadanie stać na straży prawa. Jednocześnie to kolejny dowód na skuteczność działań służb wewnętrznych Policji i prokuratury, które konsekwentnie dążą do eliminowania patologii w mundurze. Dla lokalnej społeczności to również wyraźny sygnał, że żadna funkcja publiczna nie stoi ponad prawem, a nadużycia – prędzej czy później – spotkają się z konsekwencjami.
Andrzej Bugajski


