Jak nie udrożnią będzie zalewać posesje

Goleniowska struga, jak widać gołym okiem, od dłuższego czasu nie jest udrażniana. Krzaki, chaszcze, wysoka trawa, to wszystko sprawia, że przepustowość naszego uroczego strumyczka jest dramatyczna. Wszechobecna miejska betonoza, zagospodarowywanie terenów zalewowych sprawia, że przybywa wody która nie ma możliwości naturalnego odpływu lub wsiąknięcia w glebę.

Przy dużym opadzie ( np. letnia burza ), woda nie mając możliwości ujścia do rzeki z pewnością rozleje się po okolicznych ulicach, placach, ogródkach, piwnicach.

Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że w czasie gwałtownych burz kanalizacja uliczna bywa przepełniona. Ścieki ze studzienek wypływają nie tylko na ulicę, ale też cofają się w kierunku domowych przyłączy i mogą wybić przez najniżej położony odpływ kanalizacyjny w domu. Najczęściej miejscem tym jest umywalka w piwnicy lub wpust podłogowy w garażu. Nietrudno sobie wyobrazić, ile sprzątania jest po zalaniu pomieszczenia ściekami. O zapachu nie wspominając.

Aby zapobiegać takim zdarzeniom należy nie tylko dbać o drożność kanalizacji miejskiej, ale również tej naturalnej tj. strumyków, rzeczek, rzek. Dlaczego w naszym mieście bagatelizuje się tak istotne rzeczy ?

Na marginesie wskazujemy jedynie, iż sezon burzowy przed nami.

Nowogardzka zagrożona powodziami ?

Kamila Chilkiewicz – Piwowarska

Dodaj komentarz