Rowerowa „specustawa” w Białuniu. Mieszkańcom zabiorą ziemię mimo wcześniejszych deklaracji gminy?

Wokół budowy ścieżki rowerowej w Białuniu narasta konflikt, który z inwestycji mającej poprawić bezpieczeństwo mieszkańców zaczyna przeradzać się w poważny spór o sposób działania samorządu i wykorzystanie przepisów wywłaszczeniowych. Coraz więcej pytań dotyczy już nie samej idei budowy ścieżki lecz tego, dlaczego Powiat uruchomił procedurę przejmowania prywatnych gruntów, skoro wcześniej Gmina publicznie deklarowała odejście od najbardziej kontrowersyjnego wariantu inwestycji.

Istotą problemu jest przebieg drugiego etapu niedokończonej ścieżki rowerowej w Białuniu. Pierwotny projekt zakładał poprowadzenie trasy w taki sposób, aby ominąć istniejące słupy energetyczne. W praktyce oznaczało to przesunięcie ścieżki w stronę prywatnych posesji.  Efekt?  Zamiast usunięcia kolizji infrastruktury energetycznej z planowaną inwestycją, to mieszkańcy mieli ponieść konsekwencje projektowych decyzji poprzez utratę części swoich nieruchomości. To właśnie ten wariant doprowadził do uruchomienia procedur w trybie specustawy drogowej, umożliwiającej wywłaszczenie gruntów pod inwestycję celu publicznego. Dla mieszkańców oznacza to jedno: utratę części własności wbrew ich woli.

 

Gmina sama deklarowała zmianę koncepcji

Największe kontrowersje budzi fakt, że władze Gminy wcześniej publicznie informowały o działaniach mających doprowadzić do zmiany przebiegu inwestycji. W komunikacie opublikowanym przez Gminę Goleniów wskazano wprost, że podjęto działania mające na celu usunięcie kolizji z siecią elektroenergetyczną poprzez skablowanie istniejącej sieci napowietrznej.

Jak informowała gmina:

Działania te pozwolą na przesunięcie trasy projektowanej ścieżki w taki sposób, aby uniknąć konieczności rozbierania istniejących ogrodzeń.”

To niezwykle istotna deklaracja. Oznacza bowiem, że samorząd miał świadomość problemu i oficjalnie zapowiadał rozwiązanie pozwalające uniknąć ingerencji w prywatne nieruchomości mieszkańców. W tym samym komunikacie podkreślano również, że drugi etap inwestycji nie został jeszcze uruchomiony właśnie z uwagi na konieczność usunięcia kolizji energetycznych. Sprawę dodatkowo komplikuje komunikat opublikowany 29 sierpnia 2025 r. na oficjalnym profilu Gminy w mediach społecznościowych. W informacji dotyczącej inwestycji „Ścieżka rowerowa Goleniów – Miękowo – Białuń – Żółwia Błoć” Gmina wprost zapowiedziała zmianę przebiegu ścieżki w Białuniu.

Jak wskazano:

Białuń (II etap, od skrzyżowania do przejazdu kolejowego): przygotowanie zapytania na projekt, zmiana przebiegu ścieżki (aby uniknąć wywłaszczeń w ramach ZRID), skablowanie linii napowietrznych, rozwiązania dla odprowadzenia wód opadowych.”

W tym samym komunikacie gmina wyjaśniała również powody zmian:

Projekt wymaga dostosowania do realiów terenowych i własnościowych, aby uniknąć długich procesów administracyjnych”.

To oznacza, że już w sierpniu 2025 r. samorząd publicznie przyznawał, że problem wywłaszczeń istnieje, że planowana jest zmiana przebiegu ścieżki, że celem zmian ma być uniknięcie procedur ZRID wobec mieszkańców oraz że konieczne będzie skablowanie linii energetycznych.

Burmistrz mówił o usuwaniu kolizji, mieszkańcy dostają operaty

Dodatkowo w sprawozdaniu z działalności burmistrza za okres od 14 kwietnia do 11 maja 2026 r. znalazł się zapis:

Ścieżka rowerowa Miękowo – Żółwia Błoć – opracowanie dokumentacji projektowej usunięcia kolizji z sieci elektroenergetycznej wraz z budową nowego oświetlenia w ciągu drogi powiatowej – ul. Słoneczna w m. Białuń”.

I właśnie tutaj pojawia się zasadniczy problem.

Skoro gmina oficjalnie mówi o:

  • usunięciu kolizji energetycznej,
  • przebudowie infrastruktury,
  • zmianie przebiegu ścieżki w celu uniknięcia ingerencji w posesje,
  • unikaniu wywłaszczeń w ramach ZRID,

to dlaczego równocześnie wobec mieszkańców prowadzone są procedury wywłaszczeniowe i sporządzane operaty szacunkowe?

W całej sprawie pojawia się jeszcze jeden istotny element. Z jednej strony do właścicieli nieruchomości kierowane są oficjalne pisma w ramach postępowań administracyjnych prowadzonych przez Starostwo Powiatowe w Goleniowie, obejmujące m.in. zawiadomienia, czynności proceduralne i operaty szacunkowe. Z drugiej strony komunikacja ze strony gminy ma charakter zapewnień, że inwestycja jest „przeprojektowywana”, a celem zmian jest uniknięcie wywłaszczeń oraz usunięcie kolizji infrastrukturalnych. Specustawa drogowa miała służyć przyspieszaniu ważnych inwestycji publicznych. W praktyce coraz częściej staje się jednak narzędziem umożliwiającym przejmowanie gruntów przy ograniczonych możliwościach obrony po stronie mieszkańców.

Formalnie wszystko może się zgadzać:

  • inwestycja celu publicznego,
  • decyzja ZRID,
  • operaty szacunkowe,
  • odszkodowania.

Pozostaje Jednak pytanie najważniejsze: Czy naprawdę nie było innego rozwiązania niż zabieranie ludziom ziemi tylko dlatego, że łatwiej było ominąć słupy energetyczne niż przebudować sieć, zwłaszcza że sama gmina wcześniej wskazywała właśnie kierunek odwrotny, unikanie wywłaszczeń poprzez zmianę przebiegu inwestycji.

Mieszkańcy tracą zaufanie

Dla osób objętych procedurami wywłaszczeniowymi sprawa nie ma charakteru technicznego ani projektowego. To realna ingerencja w ich własność, często użytkowaną od dziesięcioleci. Nic więc dziwnego, że rośnie nieufność wobec całego procesu. Bo mieszkańcy słyszą, że ścieżka miała zostać przeprojektowana, że planowano usunięcie kolizji energetycznej, że celem miało być uniknięcie wywłaszczeń, a jednocześnie otrzymują pisma urzędowe uruchamiające procedury przejęcia gruntów.

Kto dziś odpowie za ten bałagan?

W całej sprawie najbardziej uderza brak przejrzystości i spójności działań administracji oraz komunikacji pomiędzy poszczególnymi szczeblami samorządu. Jeżeli wariant ingerujący w prywatne działki został faktycznie porzucony, to prowadzone obecnie procedury wywłaszczeniowe przez Powiat Goleniowski powinny zostać niezwłocznie wstrzymane.  Jeżeli nie został porzucony, mieszkańcy powinni otrzymać jednoznaczną i oficjalną informację, zamiast sprzecznych sygnałów wynikających z różnych źródeł administracyjnych.

Tymczasem w praktyce powstaje równoległy obraz sytuacji:

  • z jednej strony komunikaty gminy o zmianie koncepcji inwestycji, usuwaniu kolizji energetycznych i unikaniu wywłaszczeń,
  • z drugiej strony formalne działania proceduralne prowadzone przez Starostwo Powiatowe w Goleniowie, skutkujące wyceną nieruchomości i uruchomieniem procedur ingerujących w prawo własności.

Ta rozbieżność nie ma już charakteru wyłącznie technicznego ani projektowego. Staje się problemem zaufania do sposobu prowadzenia inwestycji publicznych oraz przejrzystości procesu decyzyjnego. W efekcie mieszkańcy pozostają w stanie niepewności co do rzeczywistego kształtu inwestycji oraz tego, czy deklaracje o unikaniu wywłaszczeń mają charakter wiążący, czy jedynie informacyjny.

Zamiast zakończenia

Spór wokół ścieżki rowerowej w Białuniu przestał dotyczyć wyłącznie przebiegu trasy. Stał się pytaniem o standardy prowadzenia inwestycji publicznych, spójność decyzji administracyjnych oraz granice stosowania procedur wywłaszczeniowych. Bo jeśli raz uruchomiona procedura zaczyna żyć własnym życiem, niezależnie od późniejszych deklaracji inwestora, kluczowe staje się nie to, jak szybko powstanie infrastruktura lecz to, czy obywatele mają realny wpływ i przewidywalność działań samorządu.

 

Zespół SIgnatur

Portalu goleniow.net

 

FB zapewnienia – https://www.facebook.com/gm.goleniow/posts/-inwestycje-w-gminie-goleni%C3%B3w-aktualny-status-i-kolejne-kroki-drodzy-mieszka%C5%84cyp/820280523689152/

Gmina zapewnienia – http://goleniow.pl/koncepcja-centrum-przesiadkowego-wraz-z-centrum-kultury/item/8115-budowa-%C5%9Bcie%C5%BCki-rowerowej-w-miejscowo%C5%9Bci-bia%C5%82u%C5%84

 

Dodaj komentarz