Dobra… Prima Aprilis – Z ziarenkiem prawdy . Pilotażowe działanie radarów akustycznych na razie prowadzone są we Francji i Wielkiej Brytanii . Jeżeli miało by coś takiego działać to jeszcze droga daleka – brak ustawodawstwa, a i urządzenia na razie w fazie testów
Nowe fotoradary w Goleniowie. Mandaty nie tylko za prędkość
Na ulicach Goleniowa mogą wkrótce pojawić się nowe urządzenia kontrolne, które będą mierzyć nie tylko prędkość, ale również… poziom hałasu generowanego przez pojazdy.
To efekt pilotażowego programu przygotowanego we współpracy z Inspekcją Ochrony Środowiska oraz Ministerstwem Klimatu i Środowiska. Jak zapowiadają urzędnicy, Goleniów znalazł się w gronie pierwszych miast objętych testami – obok Szczecina i Stargardu.
Nowe urządzenia, nazywane radarami akustycznymi, będą rejestrować przekroczenia dopuszczalnego poziomu hałasu, szczególnie w godzinach nocnych. System ma działać automatycznie – podobnie jak klasyczne fotoradary.
Mandaty mają być nakładane m.in. za:
- zbyt głośne układy wydechowe
- tzw. „strzały” z tłumika
- agresywną jazdę powodującą nadmierny hałas
Minimalna kara ma wynosić 300 zł.
– Mieszkańcy coraz częściej skarżą się na hałas, szczególnie nocą. Chcemy realnie poprawić komfort życia – tłumaczą urzędnicy.
Jak to działa?
Radary akustyczne (tzw. fotoradary hałasu) to urządzenia wyposażone w mikrofony kierunkowe oraz kamery. System analizuje poziom dźwięku w czasie rzeczywistym, a gdy pojazd przekroczy dopuszczalny próg decybeli, automatycznie lokalizuje źródło hałasu.
Następnie wykonywane jest zdjęcie lub nagranie wideo, a system odczytuje numer rejestracyjny pojazdu.
Technologia ta była już testowana m.in. we Francji i Wielkiej Brytanii, gdzie ma pomóc w walce z nadmiernie głośnymi samochodami i motocyklami.
Urządzenia montowane są na specjalnych modułach współpracujących z mikrofonami środowiskowymi (m.in. Nor1216, Nor1217 i Nor1218 firmy Norsonic), co pozwala na bardzo precyzyjne określenie źródła hałasu.
Na razie nie podano dokładnych lokalizacji instalacji urządzeń w Goleniowie, jednak według nieoficjalnych informacji pierwsze radary mogą pojawić się w rejonach najbardziej narażonych na nocne „popisy” kierowców.
Czy nowe przepisy faktycznie wejdą w życie i jak będą egzekwowane – okaże się w najbliższych miesiącach.
(red.)


