Schronowa iluzja Goleniowa – miasto bez ochrony w godzinie próby
W obliczu narastających zagrożeń militarnych i katastrof cywilizacyjnych, jedno pytanie staje się coraz bardziej palące: gdzie w Goleniowie są schrony? Odpowiedź jest bolesna, a zarazem alarmująca – praktycznie ich nie ma.
🚨 Goleniów bezpieczny tylko na papierze
W całym Goleniowie znajduje się tylko jeden pełnoprawny schron – zlokalizowany przy szpitalu. Oprócz niego, istnieją jeszcze miejsca, które jedynie symbolicznie nazwano „miejscami schronienia” – to przestrzenie nieposiadające żadnych rzeczywistych parametrów ochronnych. Ich funkcja ogranicza się do formalnego wypełnienia przepisów, nie do zapewnienia realnego bezpieczeństwa mieszkańcom.
Tymczasem liczba mieszkańców miasta i gminy przekracza 20 tysięcy. Schron, który może pomieścić nieco ponad 100 osób, nie rozwiązuje niczego. To tak, jakby próbować ugasić pożar wiadrem wody – absurd i kpina z obowiązków władz publicznych.
⚖️ Prawo zobowiązuje – władza udaje, że działa
Zgodnie z obowiązującymi przepisami – w tym nową ustawą o ochronie ludności oraz aktami wykonawczymi – samorządy są zobowiązane do zapewnienia odpowiedniego zaplecza ochronnego dla obywateli. Przepisy te jasno określają konieczność zgłoszenia istniejących schronów, adaptacji budynków publicznych oraz tworzenia nowych przestrzeni ochronnych w miejscach takich jak urzędy, szkoły, szpitale czy ośrodki kultury.
W Goleniowie jednak – mimo ustawowych terminów – sprawa została potraktowana z przymrużeniem oka. Deklaracje są, działania – symboliczne. Mieszkańcy nadal nie wiedzą, gdzie się schronić w przypadku realnego zagrożenia. A urzędnicy udają, że „temat jest monitorowany”.
🧱 Dziedzictwo zaniechania
Nie sposób nie dostrzec, że to nie tylko problem obecnych władz. Brak schronów to rezultat lat zaniedbań i zaniechań poprzednich ekip rządzących gminą, Burmistrzów oraz Radnych Gminnych. Nie inwestowano w infrastrukturę ochronną, nie modernizowano istniejących piwnic ani nie planowano przyszłych adaptacji. Budynki publiczne były projektowane bez myśli o potrzebach bezpieczeństwa cywilnego.
Co więcej – w dobie narastającego zagrożenia geopolitycznego – obecna władza również nie stanęła na wysokości zadania. Zamiast wdrażać konkretne programy i inwestycje, ograniczono się do opracowania listy „lokalizacji zastępczych”, które w żadnym stopniu nie spełniają wymogów ochrony cywilnej.
⚠️ Wnioski są jednoznaczne
-
Goleniów nie jest przygotowany na sytuację kryzysową.
-
Brakuje nie tylko schronów, ale też wiedzy i planów działania w razie wojny, katastrofy chemicznej czy energetycznej.
-
Mieszkańcy zostali pozostawieni sami sobie, a władze – zarówno obecne, jak i poprzednie – ponoszą za to bezpośrednią odpowiedzialność.
🛠 Co należy zrobić natychmiast?
-
Zidentyfikować wszystkie możliwe miejsca adaptacji w budynkach publicznych – szkołach, urzędach, ośrodkach zdrowia.
-
Utworzyć lokalny plan budowy i modernizacji schronów – nie na papierze, lecz jako realny projekt inwestycyjny.
-
Poinformować mieszkańców, gdzie i jak mogą się chronić – z wykorzystaniem realnych danych, nie pozorów.
Na koniec: pytanie bez odpowiedzi
Jak długo jeszcze mieszkańcy Goleniowa mają żyć w błogiej nieświadomości, że w razie wojny nie będą mieli się gdzie ukryć? Ile jeszcze lat minie, zanim ktoś w ratuszu zrozumie, że ochrona cywilna to nie jest relikt PRL-u, ale obowiązek każdej nowoczesnej gminy?
Czas przestać ignorować temat, który może zadecydować o życiu tysięcy ludzi. Goleniów potrzebuje schronów – prawdziwych, a nie iluzorycznych. Potrzebuje ich teraz.
Założę się, że budowy schronu nie przewidziano w koncepcji budowy nowego Domu Kultury.
I jeszcze pytanie do czytelników.
Kto z Państwa wie gdzie w przypadku zagrożenia się skryć? Gdzie są ujęcia wody do celów bytowych w razie niedziałania wodociągów? Gdzie udać się po żywność?
NO WŁAŚNIE !!!
Andrzej Bugajski


