Ile razy jeszcze świat da się nabrać na pozorną wrogość szkopów i kacapów? To jest przecież „szorstka przyjaźń” między bandytami.

Margaret Todd
Margaret Todd

Obecna rozgrywka polega na tym, że kacapy usiłują wprowadzić radziecką demokrację na Ukrainie, bombardując cywilne obiekty i strzelając do ludności, a szkopy dostarczają broniącej się Ukrainie zardzewiałe pociski i niezwykle praktyczne hełmy. Dla szkopów to korzyść potrójna: utylizacja zalegających w magazynach śmieci, udawanie, że się jest po stronie napadniętych i najważniejsze, odpalenie takich pocisków grozi użytkownikowi samozagładą.
Kacapom najlepiej wychodzi dezinformacja. Nikt nie powinien dowiedzieć się prawdy o zapijaczonych sołdatach w zardzewiałych czołgach, którzy wysiadają z nich, aby gwałcić mijane, uciekające ukraińskie kobiety z dziećmi. Przecież oni mają we krwi „wyzwalanie” kogo i gdzie się da i powinni być przyjmowani kwiatami! Jeśli nie są, to wina to NATO, syjonistów, Amerykanów, a najbardziej Polaków. Ci ostatni zamiast wpuścić „biednych uchodźców” nasłanych przez Łukaszenkę, zajęli się z empatią uchodźcami z Ukrainy.

Już Unia Europejska zdominowana przez perfekcyjnie praworządnych szkopów, nam to zapamięta!

Pozdrawiam i do następnej soboty,
Małgorzata Todd

 

Strona www autorki http://mtodd.pl/

 

Poprzedni artykuł

Żartem czy na serio? – Margaret Todd

 

 

 

Dodaj komentarz