Miliony na koncie, inwestycje w tyle. Co dzieje się z budżetem Gminy Goleniów?

Pieniądze są, i to niemałe. Na koniec września Gmina Goleniów wykazywała ponad 104 miliony złotych gotówki i depozytów, a jednocześnie w niektórych pozycjach inwestycyjnych nie wydała nawet złotówki. W innych wykonanie nie przekroczyło dwóch procent rocznego planu. Co ciekawe, oficjalne sprawozdania pokazują prawie 79 milionów złotych wykonanych wydatków majątkowych. Tyle że niemal 75 procent tej kwoty stanowi jedna operacja kapitałowa. I właśnie tutaj zaczyna się najciekawsza część historii o gminnych finansach.

Kiedy samorząd przedstawia mieszkańcom budżet, najwięcej uwagi przyciągają zwykle zapowiadane inwestycje. Miliony na drogi, szkoły, obiekty sportowe, kulturę czy infrastrukturę komunalną brzmią obiecująco. Problem w tym, że pomiędzy zapisaniem pieniędzy w budżecie a rzeczywistym wykonaniem zadania bywa spora różnica. Sprawozdania Gminy Goleniów za trzy kwartały 2026 roku pokazują, że warto przyjrzeć się właśnie tej różnicy.

Zacznijmy od ogólnego obrazu finansów. Gmina zaplanowała na ten rok dochody w wysokości 392,9 mln zł i wydatki przekraczające 449,1 mln zł. Budżet miał więc zakończyć się deficytem wynoszącym ponad 56 mln zł. Tymczasem na koniec września sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. Dochody osiągnęły 327,4 mln zł, wydatki 290,3 mln zł, a zamiast deficytu pojawiła się nadwyżka w wysokości 37,1 mln zł.

Można byłoby pogratulować oszczędności, gdyby nie fakt, że dodatni wynik budżetu nie zawsze oznacza sukces. Czasem świadczy o dobrej kondycji finansowej, a czasem o tym, że zaplanowane wydatki po prostu jeszcze nie zostały zrealizowane. W tym przypadku uwagę zwraca różnica pomiędzy wykonaniem dochodów, które osiągnęły już 83,3 procent planu, a wykonaniem wydatków na poziomie 64,6 procent.

Jeszcze ciekawiej robi się przy wydatkach majątkowych. Na 2026 rok przewidziano ich aż 137,6 mln zł. Do końca września wydano prawie 79 mln zł, czyli 57,4 procent planu.

Wynik może wydawać się przyzwoity, szczególnie że wiele inwestycji rozliczanych jest pod koniec roku. Wystarczy jednak zajrzeć do szczegółowego sprawozdania Rb-28S, żeby zauważyć coś, co całkowicie zmienia sposób postrzegania tych danych.

Otóż w rozdziale dotyczącym społecznych inicjatyw mieszkaniowych, w paragrafie obejmującym wnoszenie wkładów do spółek prawa handlowego, wykazano wydatek w wysokości dokładnie 59 128 000 zł. Cała zaplanowana kwota została wykonana.

Nie jest to drobny szczegół księgowy. To niemal trzy czwarte wszystkich wydatków majątkowych, jakie Gmina Goleniów wykazała na koniec września.

Oczywiście przekazanie kapitału spółce może służyć realizacji potrzebnej mieszkańcom inwestycji, tyle że wniesienie wkładu nie jest równoznaczne z zakończeniem budowy, wykonaniem robót czy oddaniem obiektu do użytkowania. Sprawozdanie budżetowe potwierdza operację finansową, ale samo nie pokazuje, jaki jest rzeczywisty postęp przedsięwzięcia prowadzonego przez spółkę.

Teraz spójrzmy na liczby z innej strony. Jeżeli od wykonanych 78,98 mln zł wydatków majątkowych odejmiemy wspomniane 59,128 mln zł, pozostaje niespełna 19,85 mln zł. W stosunku do planu wydatków majątkowych pomniejszonego o tę operację daje to wykonanie na poziomie zaledwie 25,3 procent.

Nie oznacza to, że gmina zrealizowała tylko jedną czwartą wszystkich inwestycji, bo nie każdy wydatek majątkowy jest bezpośrednią zapłatą za roboty budowlane, a wykonanie finansowe nie musi odpowiadać zaawansowaniu prac. Pokazuje jednak, jak bardzo jeden wydatek kapitałowy wpływa na prezentowany obraz realizacji budżetu.

 

Przyjrzyjmy się więc pozostałym pozycjom.

Na inwestycje w rozdziale dotyczącym dróg powiatowych, w paragrafie 6050, przewidziano ponad 6,4 mln zł. Po dziewięciu miesiącach wykonanie finansowe wynosiło zero. Wykazano wprawdzie zaangażowanie środków w wysokości 1,21 mln zł, ale zaangażowanie nie jest jeszcze wydatkiem. Oznacza, że określona kwota została objęta zobowiązaniami wynikającymi z umów lub innych podstaw, nie zaś że zapłacono już wykonawcy.

W przypadku dróg gminnych w tym samym paragrafie zaplanowano ponad 31 mln zł, a wydano niespełna 9,6 mln zł. To niecałe 31 procent planu. Do końca roku pozostawały trzy miesiące i ponad 21 mln zł niewykorzystanych środków z tej pozycji.

Jeszcze większe zdziwienie budzą wydatki inwestycyjne dotyczące domów i ośrodków kultury, świetlic i klubów. W budżecie zapisano ponad 13,3 mln zł, a do końca września wydano zaledwie 194 tys. zł. To niespełna półtora procent rocznego planu! Owszem, sprawozdanie wykazuje zaangażowanie ponad 3 mln zł, ale nawet uwzględniając tę okoliczność, trudno nie zauważyć ogromnej rozbieżności między kwotą zaplanowaną a faktycznie wydaną.

Podobnie wygląda kilka innych pozycji. Na inwestycje w szkołach podstawowych w paragrafie 6050 zaplanowano 6,66 mln zł, z czego wydano 2,14 mln zł. W rozdziale dotyczącym ośrodków pomocy społecznej przewidziano 800 tys. zł. Do końca września nie wykazano ani wydatków, ani zaangażowania środków. W gospodarce ściekowej i ochronie wód, przy planie 1,72 mln zł, wydano około 220 tys. zł. Natomiast na wydatki inwestycyjne ujęte w rozdziale dotyczącym pozostałych wydatków obronnych zaplanowano 2,17 mln zł, a wykonano niespełna 26 tys. zł.

Wszystkie te liczby pochodzą z oficjalnego sprawozdania Gminy Goleniów. I choć same nie dowodzą, że inwestycje stoją w miejscu, trudno udawać, że nie ma o co pytać, zwłaszcza że gminna kasa, przynajmniej w świetle przedstawionych danych, nie świeci pustkami.

Sprawozdanie Rb-N wykazuje na koniec września ponad 104,6 mln zł gotówki i depozytów, z czego 80,09 mln zł stanowiły depozyty terminowe. Jednocześnie zadłużenie wykazane w Rb-Z wynosiło około 17,7 mln zł. Nie oznacza to oczywiście, że wszystkie zgromadzone pieniądze można swobodnie przeznaczyć na dowolną inwestycję. Część środków może być związana z określonymi zadaniami lub przyszłymi zobowiązaniami.

Jednak trudno nie dostrzec pewnej sprzeczności. Z jednej strony znaczące zasoby finansowe, z drugiej liczne pozycje inwestycyjne, których wykonanie finansowe po trzech kwartałach pozostaje na bardzo niskim poziomie.

Jeżeli pieniądze nie są jedyną przeszkodą, to co nią jest? Problemy z dokumentacją? Przeciągające się postępowania przetargowe? Opóźnienia wykonawców? A może organizacja pracy samego urzędu?

Warto w tym miejscu przypomnieć, że w ostatnim czasie Gmina Goleniów powoływała się na braki kadrowe, uzasadniając przesuwanie terminów odpowiedzi na kierowane do niej wystąpienia. Kwestia ta pojawiła się również w korespondencji dotyczącej interpelacji radnej Henkelman.

Czy problemy kadrowe ograniczają się wyłącznie do terminowego udzielania odpowiedzi, czy mogą również wpływać na wykonywanie innych zadań? Nie mamy podstaw, by przesądzać, że właśnie one odpowiadają za niski poziom wykonania części wydatków inwestycyjnych. Trudno jednak nie dostrzec, że sprawna realizacja wielomilionowych przedsięwzięć wymaga odpowiedniej obsady, skutecznej koordynacji oraz właściwego nadzoru.

A za organizację pracy urzędu odpowiada burmistrz.

Jest jeszcze jedna liczba, obok której trudno przejść obojętnie. Aby zrealizować cały tegoroczny plan wydatków majątkowych, Gmina Goleniów musiałaby w ostatnim kwartale wydać kolejne 58,65 mln zł. To ogromna kwota, zwłaszcza jeśli zestawić ją z niewielkim wykonaniem części pozycji inwestycyjnych.

Nie można wykluczyć, że duża część tych pieniędzy zostanie wydana w listopadzie i grudniu. Możliwe, że roboty już trwają, a płatności przewidziano dopiero po ich odbiorze. Tak funkcjonuje wiele inwestycji samorządowych. Jeżeli tak jest, mieszkańcy powinni móc zobaczyć to w konkretnych efektach, a nie wyłącznie w kolejnych zestawieniach finansowych.

Na koniec września gmina wykazywała również ponad 21,6 mln zł należności wymagalnych. To kolejna kwota zasługująca na uwagę, ponieważ chodzi o należności, których termin zapłaty już upłynął. Choć sama ich wysokość nie przesądza o nieskuteczności windykacji, pokazuje, że ocena sytuacji finansowej samorządu wymaga czegoś więcej niż spojrzenia na saldo rachunku bankowego.

Z dokumentów wyłania się więc obraz budżetu, w którym dochody realizowane są w wysokim stopniu, na rachunkach wykazywane są znaczne środki, a jednocześnie część planowanych wydatków inwestycyjnych pozostaje daleko od pełnego wykonania. Co więcej, korzystny na pierwszy rzut oka wynik wydatków majątkowych jest w dużym stopniu związany z jedną operacją kapitałową.

Czy oznacza to, że burmistrz źle zarządza Gminą Goleniów? Same sprawozdania nie dają podstaw do tak jednoznacznego osądu. Dają natomiast powody do krytycznej oceny wykonania planu i do zastanowienia się, na ile zapowiedzi inwestycyjne przekładają się na rzeczywiste efekty.

Nie chodzi przecież o to, żeby za wszelką cenę wydać wszystkie zaplanowane miliony przed 31 grudnia. Chodzi o to, aby zadania na które przeznaczono publiczne pieniądze, były przygotowane i realizowane terminowo, gospodarnie oraz zgodnie z potrzebami mieszkańców.

Przecież można pochwalić się wysoką nadwyżką budżetową, można wskazywać dziesiątki milionów wydatków majątkowych, można też zapowiadać kolejne przedsięwzięcia i przedstawiać coraz bardziej ambitne plany, tyle że mieszkańcy nie jeżdżą po planach inwestycyjnych, nie korzystają ze świetlic zapisanych w tabelach i nie posyłają dzieci do szkół wyremontowanych wyłącznie na papierze.

Dlatego po dziewięciu miesiącach 2026 roku najważniejsze pytanie nie brzmi, ile milionów Gmina Goleniów zaplanowała, ani nawet ile wykazała jako wydane. Najważniejsze jest to, co mieszkańcy rzeczywiście otrzymali za te pieniądze.

Bo budżet można mieć imponujący. Sztuką jest jeszcze go zrealizować.

 

Zespół SIgnatur

Portalu goleniow.net

 

Źródło: sprawozdania finansowe Gminy Goleniów za okres do 30 września 2026 r.: Rb-27S, Rb-28S, Rb-NDS, Rb-N i Rb-Z. Dane dotyczą wykonania finansowego i nie przesądzają o rzeczowym zaawansowaniu poszczególnych przedsięwzięć.

 

 

Dodaj komentarz