Wicedyrektor Zakładu Karnego w Goleniowie wydalony ze służby. Finał głośnej sprawy
Sprawa, która pod koniec 2025 roku wstrząsnęła Zakładem Karnym w Goleniowie, doczekała się pierwszego, konkretnego rozstrzygnięcia. Były wicedyrektor jednostki został wydalony ze służby po zakończeniu postępowania dyscyplinarnego.
Chodzi o majora Pawła Ż., wobec którego pojawiły się poważne zarzuty dotyczące niewłaściwego zachowania wobec podległych funkcjonariuszek. Jak ustalono, sprawa obejmowała podejrzenia mobbingu oraz molestowania.
Postępowanie i decyzja
Postępowanie dyscyplinarne trwało od listopada i objęło szeroki materiał dowodowy. Przesłuchano około 50 funkcjonariuszek, które miały mieć styczność z przełożonym.
W wyniku przeprowadzonego postępowania funkcjonariusz został uznany za winnego przewinienia dyscyplinarnego. Zastosowano wobec niego najwyższą z możliwych kar — wydalenie ze służby.
Decyzję w tej sprawie podjął dyrektor okręgowy Służby Więziennej w Koszalinie.
Jak poinformowała rzeczniczka prasowa Okręgowej Służby Więziennej, kara została wymierzona na podstawie przepisów ustawy o Służbie Więziennej, przewidujących usunięcie funkcjonariusza ze służby w przypadku najpoważniejszych naruszeń.
Sprawa karna nadal trwa
Niezależnie od postępowania dyscyplinarnego, sprawą zajmuje się również prokuratura. Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa zostało złożone na początku roku przez dyrektora jednostki.
Śledztwo prowadzi Prokuratura Rejonowa w Goleniowie i na tym etapie nie zapadły jeszcze decyzje kończące postępowanie karne.
Sprawa ujawniona pod koniec 2025 roku
O nieprawidłowościach w goleniowskiej jednostce zrobiło się głośno pod koniec ubiegłego roku. Do przełożonych zaczęły docierać sygnały od funkcjonariuszek dotyczące zachowania jednego z kierujących zakładem.
Wówczas podjęto decyzję o odsunięciu wicedyrektora od obowiązków, a następnie wszczęto postępowanie wyjaśniające oraz dyscyplinarne. Równolegle sprawa trafiła do organów ścigania.
To nie koniec sprawy
Choć decyzja o wydaleniu ze służby zamyka wątek dyscyplinarny, sprawa wciąż ma swój dalszy ciąg. Kluczowe będą ustalenia prokuratury, która bada, czy w działaniach byłego wicedyrektora doszło do naruszenia prawa karnego.
Andrzej Bugajski
Poprzedni artykuł


