O co w tym wszystkim chodzi? Odwołania, urlopy i tajemnicze przeniesienia akt pracowniczych w Lazurowym Pałacu

Na stronie Biuletynu Informacji Publicznej Urzędu Gminy i Miasta w Goleniowie opublikowano uchwały Rady Miejskiej wraz z uzasadnieniami wyjaśniającymi, dlaczego radni nie zgodzili się na wygaśnięcie mandatów radnej Anity Jurewicz oraz radnego Tomasza Banacha.

Już sama lektura tych uzasadnień rodzi pytania wykraczające daleko poza wynik głosowania. Nie chodzi wyłącznie o ocenę prawnej sytuacji radnych – istotne stają się procedury, sposób pozyskiwania informacji, a przede wszystkim fakty, które w dokumentach w ogóle się nie pojawiają.

W uzasadnieniach próżno szukać choćby wzmianki o decyzjach Burmistrza Roberta Krupowicza z 6 maja 2024 r., kiedy odwołał swoich zastępców ze stanowisk wiceburmistrzów. Zarządzenia te jednoznacznie kończyły pełnienie przez nich funkcji w organie wykonawczym gminy i wygaszały wszystkie udzielone upoważnienia.

I tu zaczyna się intryga: ewidencja czasu pracy obu wiceburmistrzów wskazuje, że tego samego dnia wciąż figurowali jako pracownicy Urzędu Gminy i Miasta w Goleniowie, a na stronie BIP znajdują się dokumenty podpisywane przez nich właśnie w tym dniu.

Dokument podpisany przez Anitę Jurewicz w dniu, w którym już nie była Wice Burmistrzem
Dokument podpisany przez Anitę Jurewicz w dniu, w którym już nie była Wice Burmistrzem

Formalnie odwołani – a mimo to podpisują dokumenty i figurują w ewidencji czasu pracy. Nie jest to drobny szczegół.

Rozbieżność między dokumentami a publicznymi wypowiedziami Anity Jurewicz i Tomasza Banacha tylko pogłębia wątpliwości. Twierdzą oni, że zostali „przeniesieni za porozumieniem stron”, tymczasem zarządzenia z 6 maja 2024 r. mówią jasno: odwołanie ze stanowisk i wygaśnięcie upoważnień.

Do tego dochodzi zagadkowa sprawa urlopu bezpłatnego. Jeżeli Anita Jurewicz składała wniosek do burmistrza, to po co zwracała się następnie do Marszałka Województwa o przerwanie tego urlopu, który – według uzasadnienia – miał rozpocząć się 7 maja 2024 r.? W tym dniu i dzień wcześniej formalnie nie była już pracownikiem UGiM w Goleniowie.

Jeżeli uzasadnienie mówi prawdę i zgoda Marszałka dotyczyła wyłącznie relacji z Urzędem Marszałkowskim, pozostaje pytanie: kto w rzeczywistości decydował o formalnościach związanych z urlopem i uprawnieniami? Gmina czy Marszałek? Tego nikt nie wyjaśnia.

Na tym jednak nie kończą się wątpliwości. Z dokumentów wynika, że wnioski dotyczące urlopów bezpłatnych w 2024 r. zgłaszał m.in. Przewodniczący Rady Miejskiej. I tu kryje się kolejna zagadka: fakt, że jednym z występujących był Przewodniczący Rady, nie został ujawniony ani w uchwałach, ani w materiałach przekazanych radnym.

A jeszcze głębiej w cieniu procedur czai się pytanie dotyczące pieczątek burmistrza i jego zastępców. Zarządzenia w tej sprawie nie istnieją – czy więc istnieje oficjalny protokół ich zniszczenia? Jeśli nie, kto w praktyce dysponował narzędziami władzy po 6 maja 2024 r.? Brak protokołu to nie drobiazg – to luka, która w każdej chwili mogła pozwolić na nadużycia i kontynuowanie działań formalnie niedozwolonych.

Połączenie ewidencji czasu pracy, zarządzeń burmistrza, podpisanych dokumentów, niewyjaśnionych wątków urlopowych i braku formalności związanych z pieczątkami sprawia, że sprawa wygląda zupełnie inaczej niż sugerują oficjalne uzasadnienia uchwał. Fikcja „przeniesienia za porozumieniem stron” i brak pełnych informacji dla radnych stawia pod znakiem zapytania rzetelność całego procesu decyzyjnego.

I na koniec pytanie, które pozostaje w głowie każdego, kto spróbuje odtworzyć tok wydarzeń:


Skąd te rozbieżności? I kto naprawdę trzyma klucze do władzy w Lazurowym Pałacu? Czy w świetle tych informacji Anita Jurewicz i Tomasz Banach są radnymi czy też nie?

 

Zespół Signatur
Portalu goleniow.net

 

O sprawie pisaliśmy wcześniej https://goleniow.net/2025/12/27/wyjasnienia-radnych-kontra-fakty/

 

Wyjaśnienia radnych kontra fakty

Dodaj komentarz