Straż Miejska zareagowała wzorowo. Potrącona sarenka z Komarowa trafiła pod opiekę specjalistów
Dzisiaj, tuż po godzinie 12, w miejscowości Komarowo doszło do przykrej i bulwersującej sytuacji. Nieustalony kierowca potrącił młodą sarenkę, po czym odjechał z miejsca zdarzenia, pozostawiając zwierzę bez jakiejkolwiek pomocy.
Sarenka, mocno poturbowana i zakrwawiona, leżała w przydrożnym rowie, nie będąc w stanie samodzielnie odejść. Dostrzegł ją przypadkowy przechodzień, który natychmiast powiadomił Straż Miejską w Goleniowie.
Po około trzydziestu minutach na miejsce dotarł patrol w dwuosobowym składzie. Strażnicy wykazali się dużą ostrożnością oraz empatią. Używając specjalistycznego chwytaka do zwierząt, bardzo delikatnie podjęli ranną sarenkę i zabezpieczyli ją w radiowozie. Następnie przewieźli ją do ośrodka zajmującego się leczeniem dzikich zwierząt — do znanej placówki „Ostoja” w Szczecinie.
Według relacji świadków zwierzę było w ciężkim stanie: zakrwawione, silnie poobijane, osłabione. Mimo to na widok osób udzielającym jej pomocy zerwała się na nogi, lecz nie była w stanie ujść nawet kilku kroków. Strażnicy mimo trudnych warunków zadbali o to, aby nie sprawić zwierzęciu dodatkowego bólu czy stresu.
Ich szybka i profesjonalna reakcja pozwoliła na to, by ranna sarenka trafiła w odpowiednie ręce i otrzymała szansę na powrót do zdrowia.
Andrzej Bugajski















