Sztuki czy sztuczki? – Margaret Todd

Zacznę od anegdoty.
Po wynalezieniu radia, Stanisław Piotrowski przepowiadał, że nadejdą czasy, kiedy nawet operę będzie można słuchać nie wychodząc z domu. Nie przewidział jednak możliwości, nie tylko słuchania i oglądania, ale co ważniejsze, że zabraknie amatorów takiej rozrywki. Opera zdawała się osiągnięciem nie do pokonania. Koncentrowała bowiem wszystkie dziedziny wyrażania sztuki: słowem, dźwiękiem i obrazem w jednym.

Margaret Todd
Margaret Todd

A tak na marginesie, gdyby ktoś chciał wiedzieć kim był Stanisław Piotrowski, to zachęcam do zapoznania się z moją ostatnio wydaną książką.
Współcześnie częściej mamy do czynienia ze sztuczkami, niż sztukami. Ale jak to jest z prawdziwymi artystami, czyżby przestali tworzyć? A może uprawianie sztuk wszelakich przestało mieć sens? Zamiast męczyć się malowaniem pejzażu, wystarczy przecież pstryknąć fotkę. Wyjątek w sztukach wizualnych stanowi rysunek, zwłaszcza satyryczny, bo często nawiązuje do sytuacji, które nas dotyczą, tu i teraz. Nie wiem, czy w muzyce zostało już wszystko powiedziane, ale ćwiczenie gam przestało chyba mieć sens. Sławni wirtuozi udowodnili swój kunszt interpretując wielkich i chętnie słuchanych kompozytorów. Literatura piękna zrezygnowała z piękna, ale stale zdaje się mieć swoich miłośników.
Jeżdżąc metrem, często obserwuję ludzi z prawdziwymi, papierowymi książkami. Ciekawa jestem czy są jeszcze czytelnicy powieści i opowiadań? To nie jest pytanie retoryczne. Wdzięczna będę za odpowiedzi mtodd@mtodd.pl

 

PS. Jeśli ktoś bez polityki żyć nie może, to polecam:

 

 

Strona www autorki http://mtodd.pl/

 

Poprzedni artykuł

 

Ludzie i kobiety – Margaret Todd

 

 

 

Dodaj komentarz