Nauczycielka zwolniona dyscyplinarnie – za co ?

W Maszewie doszło do niecodziennego zdarzenia. Bardzo rzadko bowiem, dochodzi do takiego trybu rozwiązania stosunku pracy z nauczycielem.

Sprawa dotyczy pani Anny Żak – nauczycielki języka angielskiego, córki Renaty Żak.

Dla przypomnienia Pani Renata była wieloletnią dyrektorką Szkoły Podstawowej w Maszewie i dziwnym zbiegiem okoliczności utraciła owe stanowisko w momencie zmiany władzy w maszewskim ratuszu.

Oczywiście, w tym miejscu należy zaznaczyć, iż mógłby to być zwykły zbieg okoliczności.

Ponadto, w tym miejscu należy również dodać, iż pani Anna jest osoba czynnie działająca w grupie charytatywnej, której liderem jest pani Małgorzata Rojek. 

W gwoli uściślenia, pani Rojek była wieloletnią dyrektorką Przedszkola Miejskiego w Maszewie. Rok temu, przegrała konkurs.

O całej sprawie pisaliśmy w materiał „Rodzice boją się politycznej rozgrywki”.

Wróćmy jednak do Anny Żak – zwolnionej dyscyplinarnie nauczycielki.

Pani Anna zatrudniona jest w Szkole Podstawowej w Maszewie, na stanowisku nauczyciel języka angielskiego. W opinii rodziców oraz uczniów jest sumiennym, wykwalifikowanym specjalistą, ze świetnym podejściem pedagogicznym do dzieci.

Pani Anna była również od kilku lat zatrudniona jako nauczyciel języka angielskiego w Miejskim Przedszkolu w Maszewie. Była, do niedawna!

Jak podała bowiem w mediach społecznościowych, została zwolniona w trybie dyscyplinarnym, za niestawienie się do pracy w wyznaczonych godzinach.

Spytaliśmy panią A. Żak o powody braku stawiennictwa. Odpowiedz była zaskakująca.

Pani Anna, do pracy w przedszkolu, nie mogła się stawić ponieważ dwie panie dyrektor tj. Szkoły Podstawowej oraz Przedszkola, nie potrafiły skorelować planu zajęć, tak aby nauczycielka mogła uczyć dzieci w dwóch placówkach.

Z rozmowy ze zwolnioną nauczycielką wynika, iż wielokrotnie prosiła owe pani o zmianę planu i dostosowanie go do realiów, tak aby nie straciły na tym przede wszystkim przedszkolaki.

Informowała również o tym, że nie jest w stanie stawić się do pracy w wyznaczonych przez dyrektora przedszkolach godzinach. W tym samym czasie bowiem prowadzi zajęcia w szkole.

Mimo  faktu, iż Pani Anna w opinii rodziców jest doskonałym fachowcem, pani dyrektor przedszkola postawiła zwolnić nauczycielkę w trybie dyscyplinarnym.

Jako redakcja wystąpiliśmy, zarówno do dyrekcji przedszkola jak i samego zwierzchnika pana Burmistrza Pawła Piesio o wydanie oświadczenia w/w sprawie.

Otrzymaliśmy w odpowiedzi  suchy komunikat. Zapytani stwierdzili w nim, iż każdy niezadowolony pracownik może szukać sprawiedliwości w Sądzie Pracy.

 

A.B.

 

Rodzice obawiają się politycznej zagrywki

 

Dodaj komentarz