Kto naprawdę odpowiada w urzędzie? Mit, w który władza chciałaby, żebyś uwierzył

W samorządzie funkcjonuje pewien wygodny mit. Taki, który świetnie działa w kryzysie.

Gdy decyzja jest korzystna – to sukces burmistrza.
Gdy decyzja zostaje uchylona – „to referat tak przygotował”.

Brzmi znajomo?

Według tej narracji skoro pod decyzją widnieje podpis kierownika wydziału albo inspektora z upoważnienia, to właśnie on powinien tłumaczyć się z błędów. Burmistrz? On przecież „nie analizuje każdej sprawy osobiście”.

Tyle że prawo administracyjne nie zna takiej konstrukcji.

I jest w tej kwestii bezlitosne.

W imieniu” nie oznacza „zamiast”

Ustawa o samorządzie gminnym pozwala burmistrzowi upoważnić pracownika do wydawania decyzji administracyjnych w jego imieniu.

Te dwa słowa mają znaczenie zasadnicze.

W imieniu” nie oznacza:
– „zamiast burmistrza”,
– „na własne ryzyko”,
– „bez odpowiedzialności organu”.

Pracownik nie staje się organem.
Nie przejmuje władzy publicznej.
Nie odpowiada przed SKO czy sądem jako samodzielny podmiot.

Działa jako reprezentant organu.

A organem w gminie jest burmistrz.

Jeżeli Samorządowe Kolegium Odwoławcze czy sąd uchyla decyzję, uchyla decyzję organu pierwszej instancji. Nie „decyzję referenta”. Nie „rozstrzygnięcie wydziału”. Decyzję organu.

W obrocie prawnym istnieje wadliwa decyzja organu.
Nie istnieje „wadliwa decyzja pracownika” jako byt odrębny.

Urząd to nie samosterująca maszyna

Czasem można odnieść wrażenie, że urząd przedstawiany jest jak autonomiczny organizm, który działa obok burmistrza. Jakby decyzje powstawały w próżni, a burmistrz dowiadywał się o nich przypadkiem.

Tymczasem konstrukcja ustrojowa jest prosta.

Burmistrz:
– jest organem I instancji,
– kieruje urzędem,
– jest przełożonym pracowników,
– odpowiada za prawidłowość postępowań.

Urzędnik może przygotować projekt. Może zebrać dowody. Może przeprowadzić kontrolę.

Ale decyzję wydaje organ administracji publicznej.

Jeżeli w postępowaniu:
– nie zgromadzono pełnego materiału dowodowego,
– błędnie ustalono stronę,
– wydano decyzję przedwcześnie,
– przekazano niekompletne akta do organu odwoławczego,

to oznacza wadliwe działanie organu, a nie „błąd referatu”.

Upoważnienie nie jest polisą

Upoważnienie to narzędzie organizacyjne. Ułatwia zarządzanie urzędem. Przyspiesza obieg dokumentów. Dzieli pracę.

Nie jest jednak tarczą ochronną.

Nie jest mechanizmem przenoszenia odpowiedzialności na niższy szczebel.
Nie jest zabezpieczeniem wizerunkowym na wypadek przegranej przed SKO czy sądem.

Oczywiście – pracownik może ponosić odpowiedzialność pracowniczą, dyscyplinarną, a w szczególnych przypadkach nawet karną. Ale to odpowiedzialność wewnętrzna.

W relacji do obywatela i organów kontrolnych odpowiedzialny jest organ administracji..

Jednoosobowa władza to jednoosobowa odpowiedzialność

Ustawodawca nie bez powodu skoncentrował władzę wykonawczą w gminie w jednej osobie. Mieszkańcy nie wybierają referatów. Nie głosują na inspektorów. Nie udzielają mandatu wydziałowi.

Wybierają burmistrza.

Ten mandat to nie wyłącznie prawo do reprezentowania gminy i korzystania z autorytetu stanowiska. To również obowiązek ponoszenia konsekwencji decyzji wydawanych w imieniu wspólnoty.

Nie można być burmistrzem przy sukcesach i „nie mieć z tym nic wspólnego” przy porażkach.

Nie można korzystać z przywileju władzy i odmawiać jej ciężaru.

Bo wtedy pojawia się pytanie elementarne: kto właściwie rządzi urzędem?

Morał, którego nie da się obejść

W administracji publicznej obowiązuje zasada prostsza niż formularz decyzji: władza i odpowiedzialność są nierozdzielne.

Można delegować czynności. Można udzielić upoważnienia. Można rozdzielić zadania.

Ale odpowiedzialności ustrojowej nie da się podpisać „w imieniu”. Bo organ jest jeden. I zawsze ma konkretne imię oraz nazwisko. I właśnie dlatego mandat wyborczy nie jest dekoracją – jest zobowiązaniem.

Gdy organ przegrywa przed SKO lub sądem, to nie sama uchylona decyzja jest problemem. Problemem jest pytanie, czy mieszkańcy mogą być pewni, że władza działa bezstronnie i profesjonalnie.

 

 

Zespół SIgnatur

Portalu goleniow.net

Dodaj komentarz