Pomnik urzędniczej niemocy na Plantach. Goleniowski szalet niszczeje, a krzaki rosną

Miał być symbolem nowoczesności i wizytówką zrewitalizowanych Plant. Dziś miejski szalet przy ul. Konstytucji 3 Maja w Goleniowie to obraz nędzy i rozpaczy – obiekt niszczeje, zarasta i coraz bardziej znika za wysokim żywopłotem. A problem, mimo wcześniejszych zapowiedzi remontu, nadal pozostaje nierozwiązany.

Wyremontują, gdy „pozwoli pogoda”? Mamy sierpień!

Obiekt ma zaledwie kilkanaście lat, a jego stan pozostawia wiele do życzenia. Odpadają elementy elewacji, pozrywane są listwy, a elementy wejścia zostały pomazane farbą. Całość sprawia wrażenie miejsca, o którym przez długi czas po prostu zapomniano. Co ciekawe, szalet znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie miejskiej kamery monitoringu. Warto więc zapytać: czy nagrania z monitoringu były analizowane pod kątem aktów wandalizmu i czy podejmowano próby ustalenia sprawców? Mieszkańcom wcześniej zapowiadano remont, gdy tylko pozwolą na to warunki pogodowe. Tymczasem mamy sierpień, trwa sezon letni, a szalet nadal jest zamknięty.

Krzaki rosną, problem znika z oczu

Jest jeszcze jeden szczegół, którego trudno nie zauważyć. Żywopłot otaczający obiekt nie jest odpowiednio przycinany. Jeszcze wiosną jego wysokość wynosiła około półtora metra. Dzisiaj miejscami przekracza już dwa metry. Efekt jest prosty: szalet coraz skuteczniej znika z pola widzenia. Nie twierdzimy, że krzewy są celowo pozostawiane po to, aby zasłonić zaniedbany obiekt. Ale trudno nie zauważyć, że przy braku pielęgnacji zieleni właśnie taki jest rezultat. Z głównej ulicy trudno dostrzec samą toaletę, podobnie jak od strony Plant. Zamiast uporządkowanego miejskiego obiektu mamy więc coraz bardziej zarośnięty fragment przestrzeni.

 

Szczyt sezonu i problem za kilka złotych

Nieczynna toaleta w centrum miasta to nie tylko kwestia estetyki. To również problem dla mieszkańców i osób przyjezdnych. Latem po Plantach spacerują rodziny z dziećmi, osoby starsze, turyści i mieszkańcy okolicznych miejscowości. Nie każdy zna Goleniów i wie, gdzie w centrum można skorzystać z toalety. Jeżeli remont rzeczywiście ma być i się przeciąga, rozwiązanie tymczasowe wydaje się banalnie proste:

dwie przenośne toalety typu toi-toi ustawione w pobliżu miejskiego szaletu.

Nie zastąpiłyby wyremontowanego obiektu, ale pozwoliłyby rozwiązać podstawowy problem do czasu zakończenia prac. Koszt takiego rozwiązania byłby niewielki w porównaniu z wydatkami na miejską infrastrukturę, a mieszkańcy i przyjezdni mieliby po prostu gdzie skorzystać z toalety.

Czas na konkretne odpowiedzi

Miejski szalet został wybudowany w 2013 roku. Po kilkunastu latach zamiast być funkcjonalnym elementem centrum miasta, wymaga remontu i pozostaje nieczynny.

Dlatego warto, aby władze miasta odpowiedziały konkretnie:

  1. Kiedy dokładnie rozpocznie się remont szaletu?
  2. Kiedy planowane jest jego ponowne otwarcie?
  3. Ile będzie kosztował remont i jakie prace obejmie?
  4. Dlaczego na czas remontu nie ustawiono toalet tymczasowych?
  5. Czy miejski monitoring zarejestrował akty wandalizmu dotyczące tego obiektu i czy podejmowano działania w celu ustalenia sprawców?

Goleniów zasługuje na czyste i funkcjonalne centrum.

Nie na nieczynny, niszczejący szalet ukryty za dwumetrowym żywopłotem.

Jeżeli remont jest rzeczywiście planowany, mieszkańcy powinni po prostu wiedzieć kiedy się rozpocznie i kiedy problem zostanie rozwiązany.

A tymczasem Panie Burmistrzu wstyd !

 

Andrzej Bugajski

 

 

 

Dodaj komentarz