Koniczynka w klapie i publiczne pieniądze – jak wicestarosta Kulinicz miesza urząd z partią

Dariusz Matecki na Facebooku postawił ostre pytanie wobec posła Jarosława Rzepy:

Czy poseł Jarosław Rzepa jest pracownikiem KRUS-u? Jeśli nie, to dlaczego przekazuje torbę zakupioną z pieniędzy tej instytucji?”

Dariusz Matecki uderzył w sedno – pokazując, że rozdawanie publicznych pieniędzy może być narzędziem politycznym.

W Powiecie Goleniowskim dobrym przykładem tego jest Tomasz Kulinicz – wicestarosta, którego działania i symboliczna koniczynka w klapie pokazują, jak urząd i polityka mogą się stapiać w jedno.

Uroczystość KRUS – publiczne pieniądze w roli „prezentu wizerunkowego”

W październiku 2025 roku w Koszalinie odbyło się uroczyste wręczenie voucherów i sprzętu dla 56 jednostek Ochotniczych Straży Pożarnych.

Wydarzenie relacjonował dyrektor KRUS Grzegorz Hejno, ale również… wicestarosta Kulinicz.

Na pierwszy rzut oka wygląda to jak zwykła gala wspierająca strażaków.

Ale przy bliższym spojrzeniu widać mechanizm politycznej autopromocji – wykorzystanie publicznych pieniędzy i urzędu do budowy wizerunku partyjnego.

Koniczynka w klapie: symbol, który nie powinien się tu znaleźć

T. Kulinicz nosi ją zawsze w klapie marynarki – na oficjalnych uroczystościach, przy tablicach, przy rozdawaniu publicznych pieniędzy, w urzędzie.

Dla większości obserwatorów to może wyglądać jak „ładny dodatek”. Ale w rzeczywistości to świadome oznaczenie przynależności partyjnej w roli urzędnika samorządowego.

Co więcej:

  • zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Finansów, Funduszy i Polityki Regionalnej z 27 lipca 2021 r., urzędnicy zajmujący eksponowane stanowiska powinni zachować neutralność polityczną,
  • a zgodnie z art. 17 Ustawy o partiach politycznych z 27 czerwca 1997 r., oficjalna nazwa, skrót i symbol graficzny partii są chronione prawnie jako dobra osobiste, chroniąc partię przed naśladowaniem, fałszowaniem lub bezprawnym używaniem symboli przez inne podmioty.

Wicestarosta w tej roli nie jest członkiem partii będącej podmiotem prawa do symbolu, lecz reprezentuje urząd powiatowy.

Tymczasem eksponowanie koniczynki PSL przy rozdawaniu publicznych pieniędzy oznacza, że urząd i jego środki zostają przedstawione jako narzędzie wizerunkowe partii.

Każdy uważny obserwator może dostrzec jasny sygnał: urząd powiatowy = PSL.

Symbolika i zachowanie T. Kulinicza to nie tylko nietakt – to łamanie zasad bezstronności urzędowej i formalne naruszenie ochrony symbolu partyjnego.

KRUS nie jest sponsorem – to nasze pieniądze

Fundusz Składkowy Ubezpieczenia Społecznego Rolników działa z pieniędzy publicznych. Vouchery i torby medyczne to nie darowizna firmy prywatnej, tylko środki z budżetu państwa i składek rolników.

T. Kulinicz, występując w roli wicestarosty i promując wydarzenie, buduje sobie wizerunek polityczny na cudzych pieniądzach.

To dokładnie mechanizm, który D. Matecki dzisiaj wskazał u J. Rzepy – rozdawanie lub promowanie publicznych środków jako „własnego sukcesu”.

Urząd czy partia? Raczej dwa w jednym.

Posty T. Kulinicza brzmią jak raport urzędowy: „Łączna suma wsparcia to…”„To konkretna inwestycja w bezpieczeństwo mieszkańców”.

Brzmi poważnie, ale podpisany jest przez wicestarostę, a w tle widać symbol partii. To klasyczny przykład mieszania autorytetu urzędu z promocją partyjną.

Wniosek

Nie krytykujemy wsparcia dla OSP – strażacy robią swoją pracę i zasługują na środki i wsparcie. Chodzi o mechanizm, który sprawia, że urząd i polityka stapiają się w jedno, a symbole partyjne, jak koniczynka w klapie, stają się elementem strategii wizerunkowej.

Dzisiaj Matecki pokazał, że nawet drobny gest może ujawnić mechanizm „korzyści politycznej”. T. Kulinicz idzie o krok dalej: wicestarosta z koniczynką w klapie, dziękujący KRUS-owi za vouchery z budżetu państwa, staje się żywym dowodem, że partia i urząd w powiecie goleniowskim to jedno.

Zespół SIgnatur

Portalu goleniow.net

Dodaj komentarz