Jawność na zamówienie? Gmina Goleniów pod lupą
Radna Anita Jurewicz domaga się jawności absolutnej: pełnej listy wydatków Gminy Goleniów na lokalne media – umowy, faktury, podpisy urzędników. Ktoś by powiedział – wreszcie powiew świeżego powietrza w dusznej sali obrad.
Tylko, że ta historia z jawnością ma swoje drugie dno.
Pamiętacie grudzień 2020 roku? To wtedy radna Danuta Faryniarz poprosiła burmistrza Roberta Krupowicza o rejestr umów cywilnoprawnych. Dokument prosty, w wielu gminach dostępny publicznie, dzięki któremu mieszkańcy mogą bez wniosków sprawdzić, na co idą ich pieniądze.
Odpowiedzi nie uzyskała do końca kadencji. W tym czasie wiceburmistrzami byli… Anita Jurewicz i Tomasz Banach. Rejestr formalnie istniał, ale w praktyce był pusty jak studencka lodówka pod koniec miesiąca. Dlaczego wtedy burmistrz i jego zastępcy milczeli?
Dziś sytuacja się odwróciła. Anita Jurewicz jest w opozycji do obecnie urzędującego burmistrza i domaga się pełnej przejrzystości. Wnioskuje o dokumenty z jednego, konkretnego okresu: od 7 maja 2024 do 8 sierpnia 2025. Trzeba jednak podkreślić – chodzi nie o stałe, publiczne udostępnienie rejestru, lecz o jednorazowe ujawnienie danych o wydatkach gminy na lokalne media. Czyli nie systemowe rozwiązanie, tylko polityczny punkt kontrolny.
Jeszcze ciekawiej robi się, gdy spojrzymy na wątek medialny. Za czasów Roberta Krupowicza i jego zastępców, Tomasza Banacha i Anity Jurewicz, Telewizja Zachodniopomorska (ZTV) regularnie pokazywała Goleniów. Kilka razy w miesiącu kamery zaglądały do ratusza.
A dziś? Od kiedy burmistrzem jest Krzysztof Sypień, ZTV pojawiła się w Goleniowie zaledwie 8 razy. Dla porównania – w całym 2023 roku takich publikacji było 27. Skąd ten spadek? Czy w Goleniowie nagle zrobiło się mniej ciekawie? A może zmienił się tylko cennik?
Na tym nie koniec. Komisarz wyborczy skierował do Rady Miejskiej wnioski o sprawdzenie, czy mandaty Tomasza Banacha i Agnieszki Geblewicz powinny zostać wygaszone. Sprawa budzi emocje i szeroko była komentowana w mediach społecznościowych.
W sieci pojawiły się nawet sugestie, że goleniow.net sprzyja burmistrzowi Sypieniowi. Ktoś postawił nawet tezę, że może to nie być efekt sympatii politycznych, a gminnych zleceń promocyjnych.
Tymczasem rozwiązanie problemu jest banalne. Rejestr umów już istnieje – link do rejestru. Wystarczy go regularnie uzupełniać. Nie potrzeba uchwał, komisji ani widowiskowych wniosków o jawność. Potrzebna jest jedynie dobra wola urzędników.
Skoro radna Jurewicz dziś tak mocno domaga się transparentności, to może warto pójść krok dalej i nie poprzestawać na jednorazowych akcjach i obnażaniu przeciwników politycznych, tylko zawalczyć o stały, publiczny, codziennie aktualizowany rejestr umów?
Radna Jurewicz prawdopodobnie traktuje Burmistrza Sypienia i wszystkie media swoją miarką i myśli, że za pieniądze uzyska się przychylność mediów, otóż nie tędy droga. Nie wszystkie media da się „kupić” , dla nas liczy się transparentność władzy i otwartość w działaniach.
Bo prawdziwa jawność to nie broń w politycznych sporach. To codzienna zasada działania urzędu. Jawność na pokaz można łatwo rozpoznać – działa wybiórczo. Jawność systemowa działa zawsze.
A pytanie brzmi: którą wersję jawności wybiorą reprezentanci mieszkańców Gminy Goleniów?
Zespół Redakcji


