1 września w Domu Literatury w Warszawie zebrało się szacowne grono ekspertów, żeby przekonywać się wzajemnie o wyższości pokoju nad wojną. Jeden z prelegentów wspominał z sentymentem lata dzieciństwa, kiedy to fascynował się losem czterech pancernych i psa, ale nikt z jego rówieśników nie pragnął zostać prawdziwym żołnierzem, nie to, co dzisiejsza młodzież.

Mówcy najwyraźniej umknął fakt, że byliśmy pod sowiecką okupacją, a jedynym obowiązującym „wrogiem” był nienawistny zachód, do którego Polacy po cichu tęsknili i uciekali, a przelewanie krwi za ZSRR było dla nich, co najmniej mało atrakcyjne.
Czy pacyfizm może stać się powszechny? Tak, pod warunkiem, że wszyscy się nań zgodzą. Tę zasadę przerabialiśmy już ze Stalinem. Jeśli się komuś komunizm nie podobał, to nie było dla niego miejsca na ziemi. W ten sposób miliony straciły życie, ale pozostali zyskali „najlepszy z możliwych ustrój”. Taką zasadę można by szerzej zastosować. Nie potrzebujemy przecież chorych. Upowszechnienie eutanazji pozwoliłoby zredukować szpitale do minimum. Słuchajmy tu uważnie trzeciej osoby w państwie.

Mówcy wywodzili się z wielce uprzywilejowanych organizacji takich jak: Stowarzyszenie Kultury Europejskiej, Pacyfistyczne Stowarzyszenie, Wszechnica Polska Szkoła Wyższa w Warszawie – wszystkie one finansowane niejawnie, jawnie za to wspierane przez Prezydenta Warszawy. Zabrakło tylko wybitnej ekspertki, od dinozaurów byłej premier Ewy Kopacz, która obrazowo pouczała nas, co należy robić w razie zagrożenia – zamknąć się w kuchni i czekać na wyzwolicieli.
Zebraniu ton nadawała pani profesor, jako przedstawicielka wszystkich wyżej wymienionych organizacji, zżymała się nad powiedzeniem: „chcesz pokoju – szykuj się na wojnę”. Gdyby przecież nikt się nie zbroił, to wojen by nie było! Jasne! Gdyby wszyscy byli uczciwi, więzienia stały by się zbędne, a gdyby wszyscy byli tak mądrzy jak pani profesor, to po co komu uczelnie? Każdy może przecież sam sobie wydrukować dyplom profesorski na własnej drukarce.

Pozdrawiam i do następnej soboty,
Małgorzata Todd

 

Strona www autorki http://mtodd.pl/

Poprzedni artykuł

 

Dodaj komentarz