131 postępowań. Ile z nich naprawdę zmienia Gminę Goleniów? Nic się nie dzieje w Gminie Goleniów?
Na forach internetowych często można przeczytać, że „nic się nie dzieje”. To jedno z tych zdań, które łatwo skontrować. Wystarczy wejść na platformę przetargową, pokazać dziesiątki postępowań i zapytać: jak to nic? Przecież cały czas coś ogłaszamy, kupujemy, remontujemy, zamawiamy.
No więc weszliśmy.
I rzeczywiście, pustki tam nie ma.
Przeanalizowaliśmy postępowania opublikowane na platformie przetargowej Gminy Goleniów, obejmujące rok 2025 oraz okres od początku 2026 roku do 5 sierpnia. W obu dostępnych rejestrach, czyli zamówieniach publicznych i postępowaniach prowadzonych z wyłączeniem ustawy Prawo zamówień publicznych, naliczyliśmy łącznie 131 postępowań. Platforma pokazuje przy tym nie tylko inwestycje. Są tam również przewozy uczniów, usługi pocztowe, ubezpieczenia, telekomunikacja, energia, utrzymanie dróg, zakupy sprzętu i wyposażenia.
Sto trzydzieści jeden brzmi imponująco. Można sobie niemal wyobrazić Goleniów jako jeden wielki plac budowy. Problem w tym, że kiedy od samej liczby przechodzimy do treści postępowań, obraz zaczyna wyglądać inaczej. Na potrzeby tej analizy przyjęliśmy szeroką definicję zadania inwestycyjnego. Zaliczaliśmy do tej grupy nie tylko budowę nowej infrastruktury, ale również przebudowy, modernizacje, większe remonty oraz trwałe ulepszenia istniejących obiektów. Nie zaliczaliśmy natomiast bieżących usług, przewozów, ubezpieczeń, zakupów ruchomego sprzętu czy zwykłego utrzymania. Według tak przyjętych przez nas kryteriów do kategorii inwestycyjnej można przypisać 46 spośród 131 postępowań. To nie jest statystyka opublikowana przez Gminę Goleniów. To wynik naszej redakcyjnej analizy nazw i przedmiotów postępowań.
I nawet te 46 pozycji nie oznacza 46 różnych inwestycji.
Kolumbarium pojawiało się na platformie trzy razy, kuchnia kontenerowa w Załomiu również trzy razy, świetlica modułowa w Czarnej Łące dwa razy. Powtarzały się postępowania dotyczące sanitariatów w Szkole Podstawowej nr 4, termomodernizacji świetlicy w Rurzycy czy przejścia dla pieszych przy ulicy Wojska Polskiego. Sama platforma pokazuje kolejne postępowania dotyczące tych samych zadań, a w jednym przypadku w nazwie wprost wskazano, że chodzi o „drugie postępowanie”. Po połączeniu tych pozycji, które na podstawie nazwy i przedmiotu można było jednoznacznie potraktować jako powtórzenie tego samego zadania, otrzymaliśmy 37 różnych przedsięwzięć inwestycyjnych.
I tutaj warto się zatrzymać.
Bo 131 i 37 to dwie liczby wynikające z tego samego materiału, ale każda opowiada zupełnie inną historię.
Pierwsza pokazuje aktywność urzędu. Organizowane są postępowania, dokonywane zakupy, zamawiane usługi, przewozy, ubezpieczenia i wyposażenie. Utrzymywana jest istniejąca infrastruktura. Tak właśnie funkcjonuje gmina. Dziecko trzeba dowieźć do szkoły, list wysłać, drogę naprawić, oświetlenie konserwować, sprzęt ratowniczy kupić, a gminny majątek ubezpieczyć.
To wszystko są realne zadania i realne potrzeby.
Liczba 37 pokazuje jednak tę część działalności, którą wielu mieszkańców ma zapewne na myśli, kiedy mówi, że chciałoby widzieć rozwój gminy. Drogę, której wcześniej nie było, kanalizację, chodnik, świetlicę, oświetlenie czy budynek. Jednym słowem coś, co po zakończeniu prac pozostanie na lata.
I być może właśnie tutaj rozmijają się dwie perspektywy.
Urząd może powiedzieć: „robimy bardzo dużo” i wskazać na liczbę prowadzonych postępowań, zaś mieszkaniec może odpowiedzieć: „nie widzę, żeby dużo się zmieniało” i patrzeć przede wszystkim na inwestycje w swoim otoczeniu. Oba zdania mogą opisywać tę samą rzeczywistość, ponieważ aktywność administracyjna nie jest tym samym co liczba nowych inwestycji. Trzeba przy tym zaznaczyć jeszcze jedno. Samo ogłoszenie postępowania nie oznacza, że inwestycja została wykonana. Nawet wybór oferty nie jest jeszcze równoznaczny z zakończeniem robót, odbiorem i oddaniem obiektu mieszkańcom. Nasze zestawienie pokazuje więc skalę podejmowanych procedur, a nie liczbę ukończonych inwestycji. Jeszcze ciekawszy obraz daje publiczny rejestr umów Gminy Goleniów. Sprawdziliśmy go 9 sierpnia. W tym dniu znajdowało się w nim 40 opublikowanych pozycji. Najstarsze z widocznych umów pochodziły z początku lipca, dlatego ten rejestr nie pozwala ocenić całego 2026 roku. Pozwala jednak zobaczyć na konkretnych przykładach, jak różne rodzaje wydatków pojawiają się obok siebie.
Weźmy Tour de Pologne.
Nie przesądzamy czy organizowanie atrakcji związanych z przejazdem wyścigu było decyzją dobrą czy złą. Takiej odpowiedzi sam rejestr umów nie daje. Możemy natomiast sprawdzić liczby. W rejestrze znaleźliśmy pięć pozycji, których opis bezpośrednio wiąże je z Tour de Pologne. Demontaż i ponowny montaż azyli drogowych przy ulicy Konstytucji 3 Maja w związku z przejazdem wyścigu miał wartość 18 500 zł. W rejestrze zapisano również 10 000 zł za wynajem i obsługę ekranu 5 na 3 metry wraz z nagłośnieniem i promocją wydarzenia, 2 200 zł za kompleksową usługę elektryczną, 1 250 zł za cztery toalety i zewnętrzny zlew oraz 1 000 zł za usługę „Piana Party”. Łączna wartość tych pięciu ujawnionych pozycji wynosi 32 950 zł. Nie twierdzimy przy tym, że jest to pełny koszt obecności Tour de Pologne w Goleniowie. To suma tych pozycji, które zidentyfikowaliśmy w dostępnych obecnie danych i których opis bezpośrednio wskazuje na to wydarzenie.
Czy 32 950 zł to dużo?
W skali całego budżetu gminy sama liczba niewiele mówi. Z pewnością nie jest podstawą do twierdzenia, że od tego wydatku zależała sytuacja finansowa Gminy Goleniów.
Pozwala jednak zadać inne pytanie.
Na co samorząd wydaje pieniądze i jakie miejsce wśród tych wydatków zajmują poszczególne potrzeby?
W tym samym rejestrze znajduje się umowa o wartości 3 890 zł na wykonanie czterometrowego balonu pneumatycznego do celów promocyjnych Gminy Goleniów. Jest też umowa o wartości 600 zł dotycząca awaryjnej naprawy nawierzchni z kostki kamiennej przy ulicy Wojska Polskiego. Nie zestawiamy tych kwot po to, aby twierdzić, że za pieniądze przeznaczone na balon można było wyremontować miejskie drogi. Takiego wniosku z tych danych wyciągnąć nie można. To inne zadania, inne zakresy prac i inne potrzeby.
Jednak obecność obu pozycji w jednym rejestrze dobrze pokazuje coś znacznie prostszego.
Budżet gminy nie jest jedną wielką decyzją podjętą raz w roku. Później pojawiają się setki mniejszych decyzji dotyczących konkretnych zakupów, usług, remontów, inwestycji, wydarzeń, promocji i bieżącego funkcjonowania. Tu tysiąc złotych, tam kilka tysięcy, gdzie indziej kilkadziesiąt tysięcy albo kilka milionów. Każdą z tych pozycji trzeba oceniać osobno. Dopiero wszystkie razem pozwalają jednak zobaczyć proporcje. I chyba właśnie dlatego zdanie „nic się nie dzieje” jest bardziej skomplikowane, niż wygląda. Rozumiane dosłownie jest nieprawdziwe. Dzieje się. Urząd przeprowadza postępowania, kupuje, zleca, remontuje, organizuje i utrzymuje to, co już istnieje.
Tylko czy mieszkańcy, którzy mówią „nic się nie dzieje”, naprawdę mają na myśli brak faktur, umów i przetargów?
Może mówią o czymś innym patrząc na swoją ulicę, na drogę, która od lat czeka na przebudowę, na chodnik, którego nadal nie ma, na miejsce czekające na zagospodarowanie czy inwestycję, o której słyszeli kilka razy, ale której wciąż nie widzą. Wtedy liczba 131 przestaje być odpowiedzią, a staje się początkiem pytania. Można sprawnie zarządzać tym, co już istnieje. Można kupować wyposażenie, konserwować urządzenia, organizować wydarzenia, promować gminę, przygotowywać dokumentację i zapewniać codzienne funkcjonowanie administracji.
To również są zadania samorządu.
Rozwój jest jednak najlepiej widoczny tam, gdzie wydane pieniądze pozostawiają po sobie trwały efekt. Nową drogę, chodnik, kanalizację, budynek, oświetlenie albo inną infrastrukturę, z której mieszkańcy będą korzystać przez kolejne lata. Dlatego chyba nie ma sensu spierać się o to, czy w Gminie Goleniów „coś się dzieje”. Dzieje się. Pokazują to zarówno przetargi, jak i rejestr umów. Pytanie jest inne: czy dzieje się przede wszystkim to, czego mieszkańcy oczekują i naprawdę potrzebują? Przecież można mieć pełne rejestry, dziesiątki postępowań i kolejne podpisane umowy, a jednocześnie mieszkańcy nadal mogą czekać na swoją drogę, chodnik, kanalizację czy inwestycję zapowiadaną od lat.
I może właśnie dlatego sama liczba 131 niewiele rozstrzyga. Pokazuje aktywność urzędu, ale nie odpowiada na pytanie o priorytety.
Ostatecznie nie liczba ogłoszeń będzie miała znaczenie tylko to, co za wydane pieniądze rzeczywiście zmieniło Gminę Goleniów i życie jej mieszkańców.
Zespół SIgnatur
portalu goleniow.net


