Koszulka, która wstrząsnęła Gminą Goleniów
W Gminie Goleniów nie brakuje tematów do dyskusji: inwestycje, finanse, edukacja… Ale najwyraźniej ostatnio gorący temat to… koszulka z herbem gminy. Tak, dobrze czytacie – koszulka.
Dziennikarka, której prawo do noszenia otrzymanego w prezencie podarunku nie przeszkadzało w pracy, z własnej inicjatywy stała się bohaterką lokalnej „sagi urzędniczej”. Na koszulce znalazł się herb gminy, a urzędnicy burmistrza, stojąc na straży przestrzegania prawa lokalnego, postanowił zareagować.
Nie chodzi tu o jakiekolwiek prześladowanie, a o przestrzeganie prawa lokalnego. Herb gminy nie jest prywatnym znakiem graficznym, tylko symbolem całej wspólnoty samorządowej, którego używanie podlega ochronie. Upomnienie za bezprawne noszenie koszulki z herbem to zwykłe przypomnienie o obowiązujących zasadach. Przedstawianie tej sytuacji jako ‘afery’ czy ‘nagonki’ jest więc próbą odwrócenia uwagi od faktu, że złamano przepisy
I tu pojawia się kluczowy wątek: przepisy regulujące używanie symboli Gminy Goleniów nie powstały wczoraj ani nie wymyślił ich obecny burmistrz. Zostały przyjęte przez poprzednią Radę Miejską pod wodzą Krystyny Jaworskiej, kiedy obecny radny Tomasz Banach pełnił funkcję wiceburmistrza.
Zgodnie ze Statutem Gminy Goleniów (§ 12–14):
- Symbole Gminy podlegają ochronie prawnej i ich używanie wymaga zgody Burmistrza (wyjątek: publikacje naukowe i popularnonaukowe).
- Herb Gminy może być umieszczany bez zgody Burmistrza tylko przez podmioty wymienione w § 12 a) i b), czyli:
- organy gminy (np. burmistrz, rada gminy, komisje),
- jednostki organizacyjne i pomocnicze gminy (np. szkoły, przedszkola, urzędy, spółki gminne, sołectwa).
- Każde użycie herbu przez osoby prywatne lub firmy wymaga zgody Burmistrza.
W reakcji na całe zamieszanie komentujący mieszkańcy nie kryją emocji:
- „Klasyczny absurd: herb chroniony, a rozsądek w śmieciach!”– pisze jeden internauta
- „Żeby tak burmistrz walczył o sprawy mieszkańców jak walczy o herb. Trzeba przyznać, że ma bystre oko – ‘Burmistrz Sokole Oko’” – dodaje drugi
- „Dla mnie patriotyzm to dbanie o rozwój i porządek, a nie koszulki” – pisze inny
Nie brakuje też głosów bardziej rozrywkowych i ironicznych: „A może mieliśmy poprosić, aby się rozebrali do zdjęcia?”.
Warto jednak przypomnieć, że uchwalone prawo lokalne to obowiązujące prawo w Gminie i każdy powinien go przestrzegać, nawet jeśli budzi kontrowersje. Z drugiej strony, jeśli społeczność uzna przepis za niepraktyczny, istnieje demokratyczna droga do jego zmiany:
- Zgodnie z § 39 Statutu Gminy, inicjatywę uchwałodawczą może podjąć co najmniej 300 mieszkańców wpisanych do rejestru wyborców.
- Jeśli rada przyjmie projekt uchwały, przepis może zostać zmieniony, a kontrowersyjny zapis dotyczący używania herbu zostać złagodzony lub dostosowany do praktyki społecznej.
Tak więc, choć dramatyzm „upomnienia za koszulkę” brzmi niemal jak scenariusz komedii absurdów, w rzeczywistości urzędnicy miejscy jedynie egzekwował przepisy, które są konsekwencją decyzji radnych sprzed dwóch lat.
Morał tej historii? Prawo lokalne nie pyta o intencje – nawet jeśli koszulka jest prezentem eksponowanym w dobrej wierze.
A może zanim zaczniemy wylewać publicznie pomyje na burmistrza, warto najpierw uzyskać informacje, kto wskazał na łamanie prawa, a przy okazji poznać własny Statut?
Zespół Redakcji goleniow.net


