25 sierpnia czy 25 września? Co naprawdę stało się z petycją mieszkańców?

Petycja mieszkańców w sprawie kontroli PGK miała nie spełniać wymogów. Burmistrz mówił o piśmie wysłanym w sierpniu. Tymczasem odpowiedź pojawiła się w BIP dopiero we wrześniu. A jej treść? Burmistrz jednak przychyla się do żądania mieszkańców

W tej historii jest wszystko, co sprawia, że mieszkańcy mają prawo zadawać pytania o sposób działania goleniowskiego samorządu: petycja podpisana przez mieszkańców, uchwały śmieciowe, decyzje Regionalnej Izby Obrachunkowej, konferencja prasowa, publiczne zapewnienia burmistrza, a na końcu dokument, który pojawił się w Biuletynie Informacji Publicznej. Warto więc uporządkować tę historię chronologicznie, bo kiedy zestawi się słowa z dokumentami, pojawia się pytanie: która z tych wersji jest prawdziwa?

Najpierw była petycja mieszkańców

25 maja 2026 roku do Burmistrza Gminy i Miasta Goleniów złożona została petycja dotycząca przeprowadzenia niezależnej, zewnętrznej kontroli działalności Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej Sp. z o.o. oraz funkcjonowania systemu gospodarowania odpadami komunalnymi. Pod petycją znalazły się podpisy 49 mieszkańców. I tutaj trzeba podkreślić rzecz zasadniczą: nie chodziło o kolejny „audyt” będący ogólnym przeglądem działalności. Wniosek mieszkańców dotyczył kontroli, która miałaby pozwolić sprawdzić dokumentację, przepływ środków, rozliczenia, ewidencję odpadów, sposób przypisywania kosztów oraz to, czy koszty przypisywane systemowi gospodarowania odpadami rzeczywiście dotyczą tego systemu. To istotne, ponieważ PGK wykonuje dla gminy również inne zadania. Nie zajmuje się wyłącznie odbiorem odpadów. Samo wykazanie wyniku finansowego spółki nie musi więc oznaczać, że cała wykazana różnica powstała wyłącznie w wyniku funkcjonowania systemu odpadów. Podstawowe pytanie mieszkańców było więc proste: ile naprawdę kosztuje gminny system odpadów i które koszty rzeczywiście powinny być finansowane z opłat pobieranych od mieszkańców?

Najpierw kontrola, potem kolejne opłaty?

W międzyczasie trwała batalia o uchwały śmieciowe. Regionalna Izba Obrachunkowa w Szczecinie zakwestionowała wcześniejsze uchwały Rady Miejskiej dotyczące gospodarowania odpadami. Portal Goleniow.net informował wówczas, że RIO stwierdziła nieważność dwóch uchwał w całości. To nie oznaczało jednak, że Izba przeprowadziła kontrolę całego systemu gospodarki odpadami. RIO badała legalność uchwał, a nie wykonywała kompleksowej kontroli PGK i wszystkich przepływów finansowych związanych z systemem. Dlatego postulat mieszkańców pozostawał aktualny: najpierw dokładnie sprawdzić system, a dopiero później przedstawiać mieszkańcom kolejne wyliczenia i kolejne stawki. Portal ponownie skierował również do RIO zawiadomienie dotyczące kolejnej uchwały śmieciowej – tym razem uchwały Nr XXXVI/310/26 z 2 września 2026 roku. RIO wszczęła w tej sprawie postępowanie nadzorcze, a Kolegium miało zająć się sprawą 30 września. Samo wszczęcie postępowania nie przesądza oczywiście o jego wyniku.

Trzy miesiące minęły

I wróćmy do petycji. Zgodnie z art. 10 ustawy o petycjach petycja powinna być rozpatrzona bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie trzech miesięcy od dnia jej złożenia. Ustawa przewiduje możliwość przedłużenia tego terminu w określonych okolicznościach. W przypadku petycji złożonej 25 maja termin trzech miesięcy upływał 25 sierpnia. Tymczasem do tego czasu na stronie BIP nie pojawiła się odpowiedź rozstrzygająca sprawę. Co więcej, podczas konferencji prasowej 10 września zapytałem burmistrza Krzysztofa Sypienia o los petycji. I właśnie wtedy pojawiła się kolejna wersja tej historii.

„Pismo zostało wysłane”

Burmistrz poinformował, że pismo w sprawie petycji miało zostać wysłane do mnie pod koniec sierpnia. Problem polegał na tym, że takiego pisma nie otrzymałem. Powiedziałem o tym burmistrzowi podczas konferencji. W tamtym momencie sprawa wyglądała więc następująco: według słów burmistrza odpowiedź miała być wysłana, natomiast według mojej wiedzy jako osoby, która petycję złożyła, żadnej odpowiedzi nie otrzymałem. Co więcej, z wypowiedzi burmistrza wynikało również, że petycja miała nie spełniać wymogów. Można było więc sądzić, że sprawa jest zakończona. Tyle że dokument, który pojawił się później w BIP, przedstawia sytuację zupełnie inaczej.

Dokument, który zmienia obraz sprawy

25 września 2026 roku na stronie Biuletynu Informacji Publicznej Gminy Goleniów opublikowano dokument zatytułowany „Odpowiedź na petycję z dnia 25_05_2026 r. w sprawie przeprowadzenia zewnętrznej kontroli działalności firmy Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej Sp. z o.o. w Goleniowie oraz funkcjonowania systemu gospodarowania odpadami komunalnymi”. Dokument znajdujący się w BIP jest opatrzony datą Goleniów, dnia 25.08.2026 r., czyli datą przypadającą na dzień, w którym upływał trzymiesięczny termin na rozpatrzenie petycji. Ale strona BIP pokazuje coś jeszcze. Przy dokumencie widnieje data wytworzenia: 25 września 2026 r. oraz data publikacji: 25 września 2026 r., godz. 10:42.

I tutaj pojawia się pytanie, na które odpowiedzi nie powinien udzielać portal, lecz urząd: dlaczego dokument datowany na 25 sierpnia został wprowadzony do BIP dopiero 25 września, a system BIP jako datę wytworzenia informacji wskazuje 25 września? I kolejna rzecz . Pismo zamieszczone w formie elektronicznej ma nazwę, w której zawarta jest data publikacji – 20260925104841.pdf  . To właściwie mnie rozśmieszyło. Jak żyje jeszcze nie widziałem aby ktoś zapisując pismo po jego napisaniu zapisywał jego nazwę z datą o miesiąc późniejszą niż data wytworzenia pisma.  Nie jest to dowód na antydatowanie dokumentu. Jest to jednak konkretna rozbieżność dat, którą można i należy wyjaśnić.

 

A teraz najważniejsze: treść pisma

Jest jeszcze jeden, być może najciekawszy element całej historii. Wbrew wcześniejszym informacjom o problemach z petycją, opublikowany dokument mówi: „przychylam się do Państwa prośby”. Dalej burmistrz deklaruje, że „zostanie przeprowadzona niezależna kontrola systemu gospodarowania odpadami”, oraz informuje, że o terminie wszczęcia kontroli mieszkańcy zostaną poinformowani.

Czyli mieszkańcy poprosili o kontrolę, a burmistrz odpowiada, że przychyla się do ich prośby. To rodzi kolejne pytanie: skoro petycja miała nie spełniać wymogów, to dlaczego jej oficjalne rozstrzygnięcie kończy się przychyleniem do żądania mieszkańców i zapowiedzią przeprowadzenia kontroli?

Pytania, które pozostają

Dokument opublikowany w BIP nie kończy więc sprawy. Wręcz przeciwnie – stawia kolejne pytania. Kiedy dokładnie dokument został sporządzony? Dlaczego dokument ma datę 25 sierpnia, skoro BIP wskazuje jego wytworzenie 25 września? Kiedy został wysłany do autora petycji? W jaki sposób został wysłany? Czy urząd posiada potwierdzenie jego nadania lub doręczenia? Dlaczego podczas konferencji prasowej burmistrz mówił o piśmie, którego adresat nie otrzymał? Dlaczego wcześniej przedstawiano petycję w sposób sugerujący niespełnienie przez nią wymogów, skoro obecna oficjalna odpowiedź mówi o przychyleniu się do żądania mieszkańców?

I wreszcie pytanie najważniejsze: kiedy rzeczywiście rozpocznie się niezależna kontrola PGK i systemu gospodarowania odpadami?

Bo skoro burmistrz oficjalnie napisał, że przychyla się do prośby mieszkańców i że zostanie przeprowadzona niezależna kontrola, to mieszkańcy mają prawo oczekiwać, że kontrola rzeczywiście się rozpocznie, a jej wyniki zostaną przedstawione opinii publicznej.

W sprawie, która dotyczy milionów złotych i pieniędzy pobieranych od mieszkańców, najważniejsze powinny być dokumenty, liczby i fakty. I właśnie dlatego portal Goleniow.net będzie tę sprawę dalej monitorował.

Dopóki Burmistrz nie przedstawi konkretnego protokołu pokontrolnego PGK mieszkańcom naszej gminy,  bez machlaczenia jak w GS nawozami za starych czasów. dopóty w tej sprawie będzie czuł oddech za plecami naszej redakcji.

 

Andrzej Bugajski

 

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz