Akt wandalizmu w centrum Goleniowa. Młodzież niszczyła infrastrukturę na oczach kamer
Obywatele mówią „dość”. Nocny wybryk grupy nastolatków w samym centrum miasta wywołał falę oburzenia wśród mieszkańców. Wyraźne nagranie, które trafiło do sieci, dokładnie dokumentuje bezmyślne niszczenie mienia publicznego. W liście do redakcji mieszkańcy domagają się twardej reakcji policji, ustalenia personaliów sprawców oraz bezwzględnego obciążenia ich rachunkiem za wyrządzone szkody.
Nocny popis bezmyślności i agresji
Do zdarzenia doszło w godzinach nocnych na ulicy w centrum Goleniowa, tuż obok placówki banku Crédit Agricole 23 Lipca 2026. Grupa kilkunastu młodych ludzi poruszających się ul. Konstytucji 3-Go Maja dokonuje aktów wandalizmu. Zamiast spokojnego powrotu do domu, młodzież będąca prawdopodobnie po użyciu alkoholu lub środków odurzających postanowiła rozładować energię na elementach infrastruktury drogowej, za które w podatkach płacą wszyscy mieszkańcy:
Dewastacja znaków: Na nagraniu uwieczniono m.in. mężczyznę niosącego wyrwany, żółty znak drogowy.
Próby zniszczenia separatorów: Jeden z najbardziej agresywnych uczestników próbował z impetem skopać i naskoczyć na żółty pachołek drogowy. Wyczyn zakończył się dla niego groźnym upadkiem na jezdnię, co wywołało wulgarny aplauz reszty grupy.
Demolowanie wysepki i wulgarne okrzyki: Ostatecznie dwóch chuliganów siłą wyrwało i przewróciło element oznakowania na środku przejścia dla pieszych, stwarzając bezpośrednie zagrożenie dla ruchu pojazdów. Całość zwieńczyły głośne, wulgarne hasła wykrzykiwane w stronę policji.
Gdzie były służby? Mieszkańcy pytają o monitoring
Sytuacja została szczegółowo nagrana z okna pobliskiego budynku, ale lokalizacja incydentu wskazuje, że do aktów chuligaństwa dochodziło bezpośrednio w zasięgu miejskiego monitoringu. Mieszkańcy nie kryją irytacji brakiem natychmiastowej interwencji patrolu i zadają uzasadnione pytania o skuteczność nadzoru nad bezpieczeństwem w mieście.
„Młodzieżowa dzicz niszczy to, na co wszyscy pracujemy. To nie jest głupi żart, to jest przestępstwo” – komentują oburzeni mieszkańcy.
Zero tolerancji. Czas na rachunek dla wandalizmu
Wybryki tego typu nie mogą kończyć się jedynie pobłażliwym machnięciem ręką. Społeczność lokalna oczekuje od policji i władz miasta zdecydowanych działań:
Szybkiej identyfikacji: Zwłaszcza, że twarze i sylwetki sprawców są doskonale widoczne na materiałach wideo. Ich ustalenie powinno być dla policji kwestią czasu.
Surowych konsekwencji prawnych: Pociągnięcia sprawców do odpowiedzialności karnej za niszczenie mienia i zakłócanie porządku publicznego.
Pełnej rekompensaty finansowej: Chuligani – lub ich rodzice, jeśli sprawcy okażą się niepełnoletni – muszą z własnej kieszeni pokryć wszelkie koszty naprawy zniszczonej infrastruktury. Budżet miasta i pieniądze podatników nie mogą służyć do finansowania skutków nocnej agresji.
Od redakcji
Redakcja postanowiła przeredagować treść listu oraz wskazać istotne wnioski, ponieważ sam list w treści jest z wulgaryzmami. Do listu dołączono również filmik już upubliczniony w sieci na stronach FB.
A.B.


