Remont ul. Puszkina w Goleniowie: Zwężenia, betonoza i pytania bez odpowiedzi, czyli „pasztet miejski” po rządach Krupowicza i Banacha
Prace przy ul. Puszkina w Goleniowie zbliżają się ku końcowi, jednak coraz więcej mieszkańców zaczyna wyrażać zaniepokojenie tym, co widzą. Inwestycja, która miała poprawić komfort życia i estetykę jednej z ważniejszych ulic prowadzących z centrum miasta, rodzi więcej pytań niż zachwytów. Czy naprawdę o to nam chodziło?
Niepokojące zwężenie w kluczowym punkcie miasta
Największe kontrowersje wzbudza mocne zwężenie jezdni zaprojektowane w pobliżu sklepu Biedronka, tuż przy drodze prowadzącej od centrum, w bezpośrednim sąsiedztwie Urzędu Gminy. To newralgiczny odcinek, z dużym natężeniem ruchu, zarówno samochodowego, jak i pieszego. Zamiast usprawnienia przejazdu – wąskie gardło. W dobie coraz większych pojazdów – SUV-ów, busów, a także pojazdów dostawczych i półciężarówek – tak drastyczne ograniczenie szerokości drogi wydaje się co najmniej nieroztropne.
Nie można też pominąć wpływu takich zwężeń na bezpieczeństwo. W warunkach zimowych, przy oblodzeniach i ograniczonej widoczności, wąskie pasy ruchu mogą prowadzić do znacznie większej liczby niebezpiecznych sytuacji, kolizji i stłuczek.
Betonoza zamiast zieleni – utracona szansa na klimat i estetykę
Drugim rażącym aspektem jest sposób zagospodarowania przestrzeni przyulicznej. Zamiast wyczekiwanych przez mieszkańców terenów zielonych, które mogłyby dać cień i poprawić mikroklimat, wykonawca zdecydował się na maksymalne pokrycie nawierzchni kostką brukową. Szerokie ciągi piesze i place z betonu dominują nad przestrzenią. To przykład klasycznej „betonozy” – choroby wielu współczesnych inwestycji drogowych w Polsce.
W czasach, gdy coraz częściej mówi się o potrzebie walki z miejską wyspą ciepła, taki projekt wydaje się kompletnie oderwany od realiów. Kostka brukowa latem intensywnie się nagrzewa, a nocą oddaje ciepło, co tylko potęguje upały w mieście. Brakuje cienia, zieleni, czegokolwiek, co mogłoby poprawić komfort życia mieszkańców i estetykę przestrzeni.
Dla kogo ten remont?
Trudno nie zadać pytania: dla kogo ten remont został zaprojektowany? Zamiast wygodnej, bezpiecznej i estetycznej ulicy, mieszkańcy Goleniowa otrzymują wąską jezdnię i betonowe pustkowia. Decyzje projektowe są co najmniej kontrowersyjne, a wykonanie wydaje się podporządkowane wygodzie wykonawcy, a nie realnym potrzebom użytkowników tej przestrzeni.
W obliczu rosnącej świadomości ekologicznej i urbanistycznej, Goleniów zasługuje na więcej – na projekt przemyślany, funkcjonalny i zgodny z duchem nowoczesnego, zielonego miasta. Ulica Puszkina mogła być przykładem dobrych praktyk. Niestety – na ten moment jest raczej przykładem zmarnowanego potencjału.
Foto: Marinero
Andrzej Bugajski












