Nowoczesna technologia coraz częściej wspiera działania funkcjonariuszy drogówki – także w powiecie goleniowskim. Przekonał się o tym boleśnie 21-letni kierowca Daewoo, który nie tylko zignorował znak „STOP”, ale również złamał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Jego drogowa nonszalancja została nagrana przez policyjnego drona.
Wspólna akcja policjantów z Goleniowa i funkcjonariuszy z Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie miała na celu zwiększenie bezpieczeństwa na lokalnych drogach. Tym razem mundurowi postawili na działania z powietrza – do kontroli wykorzystano policyjnego drona, który z lotu ptaka monitorował rejony szczególnie narażone na niebezpieczne zachowania kierowców.
Dzięki kamerze umieszczonej na bezzałogowym statku powietrznym udało się zarejestrować szereg wykroczeń, które mogłyby umknąć tradycyjnym patrolom. Głównym celem akcji były sytuacje związane z ignorowaniem znaków drogowych, nieustępowaniem pierwszeństwa oraz wykonywaniem ryzykownych manewrów.
Szczególnie rażące było zachowanie młodego kierowcy Daewoo, który kompletnie zignorował znak B-20 „STOP”. Dzięki szybkiemu przekazaniu informacji z drona do patrolu naziemnego, mężczyzna został natychmiast zatrzymany do kontroli. Szybko okazało się, że nie powinien w ogóle znajdować się za kierownicą – posiadał bowiem aktywny zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.
To jednak nie koniec listy przewinień. Oprócz mandatu w wysokości 300 zł i 8 punktów karnych za wykroczenie drogowe, 21-latek otrzymał dodatkowo mandat na kwotę 1000 zł za zły stan techniczny pojazdu. Samochód został odholowany, a jego właściciel może teraz usłyszeć zarzuty za złamanie sądowego zakazu, co zagrożone jest karą nawet do 5 lat więzienia.
Policjanci zapowiadają, że to nie ostatnia tego typu akcja. Bezzałogowe statki powietrzne stają się coraz skuteczniejszym narzędziem w walce z nieodpowiedzialnymi kierowcami i ważnym elementem działań prewencyjnych. Nagranie z drona oraz zdjęcia z przeprowadzonej akcji zostały opublikowane ku przestrodze przez Policję w Goleniowie.
Andrzej Bugajski











