40-latek prowadził Kię po alkoholu. Miał ponad 2,7 promila
Policjanci z Posterunku Policji w Maszewie zatrzymali do kontroli kierującego Kią, który nie potrafił utrzymać prostego toru jazdy. Jak się okazało, 40-letni mężczyzna miał w organizmie ponad 2,7 promila alkoholu. Usłyszał już zarzut kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości. Grozi mu do 3 lat pozbawienia wolności.
Do zatrzymania doszło podczas służby policjantów z Posterunku Policji w Maszewie. Funkcjonariusze zwrócili uwagę na Kię, której kierujący miał wyraźne problemy z utrzymaniem właściwego toru jazdy. Postanowili zatrzymać samochód do kontroli. Za kierownicą siedział 40-letni mężczyzna. Już podczas rozmowy policjanci wyczuli od niego silną woń alkoholu. Przeprowadzone badanie trzeźwości potwierdziło przypuszczenia funkcjonariuszy. Kierujący miał w organizmie ponad 2,7 promila alkoholu. Jak ustalili policjanci, mężczyzna podczas jazdy nie miał również zapiętych pasów bezpieczeństwa. Za to wykroczenie został ukarany mandatem. 40-latek został zatrzymany i doprowadzony do jednostki Policji. Następnego dnia usłyszał zarzut kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości.
Za popełnienie tego przestępstwa grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności.
Policjanci przypominają, że prowadzenie pojazdu po alkoholu stwarza poważne zagrożenie dla wszystkich uczestników ruchu drogowego. Nawet niewielka ilość alkoholu może wpływać na zdolność prowadzenia pojazdu i szybkość reakcji. W przypadku kierowcy zatrzymanego w Maszewie stężenie alkoholu było wielokrotnie wyższe niż dopuszczalny poziom.
Na podstawie Informacji Policji
Andrzej Bugajski


