Podwyżki śmieci: wygodne wytłumaczenie czy problem systemu?

Od miesięcy słyszymy jedno wyjaśnienie:
opłaty za odbiór odpadów rosną, bo część mieszkańców jest poza systemem.

To wygodne wytłumaczenie. Proste. Zrozumiałe. Działa na wyobraźnię.
Ale czy to jedyny powód?

Interpelacja, która zadała niewygodne pytania

Radna Irena Henkelman zapytała o coś konkretnego:
czy gmina realnie kontroluje odbiór odpadów od przedsiębiorców, którzy nie są objęci systemem gminnym.

Zgodnie z Ustawą o utrzymaniu czystości i porządku w gminach system ma się sam finansować. Mieszkańcy powinni płacić tylko za swoje odpady.
Jeżeli do „mieszkańców” strumienia odpadów trafi coś więcej — rachunek za to „coś więcej” i tak trafi w końcu do mieszkańców.

Urząd poinformował radną, że w 2025 roku przeprowadzono 157 kontroli umów na terenach wiejskich, ale same umowy nie dają pewności, że system działa tak, jak powinien – tu liczy się realny nadzór i weryfikacja w terenie.


A radna pytała o coś więcej — o realny nadzór nad tym, jak odpady są odbierane i rozdzielane.

Dokument, którego zabrakło

Padło też pytanie o harmonogram odbioru odpadów od przedsiębiorców, w tym dla konkretnej nieruchomości w mieście.

Dlaczego to ważne?
Bo ta sama spółka komunalna odbiera odpady:

  • od mieszkańców,
  • i od firm.

Kluczowe pytanie brzmi:
Czy robi to oddzielnie — czy w tej samej dacie i trasie?

Harmonogram mógłby to pokazać.
W odpowiedzi nie odniesiono się do tego wniosku.

Gmina jako właściciel i kontroler

Tu pojawia się sprawa zasadnicza.
Gmina jest właścicielem spółki odbierającej odpady. Jednocześnie ma ją kontrolować.
To nie jest zarzut, to fakt organizacyjny.

W takiej sytuacji szczególnie ważne są twarde dane i przejrzystość.
Bo jeżeli kontrola sprowadza się do przyjmowania tabel i sprawozdań od własnej spółki, bez pokazywania radnym i mieszkańcom dokumentów operacyjnych, to zaufanie zaczyna się kruszyć.
Zwłaszcza gdy w tle pojawiają się kolejne podwyżki.

Pytanie, które dziś powinno paść

Czy podwyżki są wyłącznie efektem „mieszkańców żyjących poza systemem”?
Czy może system wymaga głębszej analizy — również po stronie organizacji odbioru i nadzoru?

Nie chodzi o oskarżenia.
Chodzi o przejrzystość.

Bo w systemie, który finansujemy z własnych pieniędzy, mieszkańcy mają prawo wiedzieć nie tylko, że „ktoś jest winny”, ale także jak dokładnie działa mechanizm kontroli.

Warto przypomnieć

Kiedy system obejmował wszystkie nieruchomości, wykazywał nadwyżkę w poborze opłat. Po wyłączeniu nieruchomości niezamieszkałych sytuacja się zmieniła – to fakt, który każe zastanowić się, czy podwyżki są wyłącznie efektem produkcji odpadów przez mieszkańców niezgłoszonych do systemu.

Najważniejsze pytanie do mieszkańców

Czy w obecnej sytuacji — przy rosnących opłatach — wystarczy informacja o liczbie kontroli, czy oczekujecie pełnej przejrzystości danych dotyczących odbioru i rozliczania odpadów?

Bo od tej odpowiedzi zaczyna się prawdziwa dyskusja o systemie.

 

 

Zespół SIgnatur

Portalu goleniow.net

Dodaj komentarz