Lazurowy Pałac i informacja publiczna. Odpowiedź, z której nic nie wynika

Odpowiedzi udzielane przez Urząd Gminy i Miasta w Goleniowie w sprawach dotyczących dostępu do informacji publicznej coraz częściej rodzą więcej wątpliwości niż wyjaśnień. Najnowszym przykładem są uchwały Rady Miejskiej wraz z uzasadnieniami, które – zamiast definitywnie zamknąć określone kwestie formalne – uruchomiły lawinę dodatkowych pytań. Analiza dokumentów pokazuje bowiem mechanizm znany już z innych spraw: formalnie odpowiedź istnieje, merytorycznie pozostaje pustka.

Wniosek był prosty

30 grudnia 2025 r. redakcja portalu goleniow.net złożyła wniosek o dostęp do informacji publicznej, stanowiący uzupełnienie wcześniejszej korespondencji z urzędem. Nie dotyczył on ocen, motywacji ani interpretacji, lecz konkretnych czynności podejmowanych przez urzędników w związku z pismem wyjaśniającym skierowanym do Przewodniczącego Rady Miejskiej przez jednego z radnych.

W piśmie tym znalazło się m.in. stwierdzenie:

„Wręcz żenujący jest fakt, że kiedy wystąpiłem o podanie mi informacji – komu, jakie i w jakim celu były przekazywane moje dane osobowe – poinformowano mnie, że nie mogę ich otrzymać w związku z ochroną danych osobowych”.

Na tym tle redakcja sformułowała pytania precyzyjne i czysto faktograficzne:

  • czy w urzędzie prowadzona jest ewidencja wniosków o udostępnienie informacji publicznej,
  • czy w toku realizacji zapytania radnego ustalano, kto składał wnioski o urlopy bezpłatne,
  • czy powstały jakiekolwiek notatki służbowe lub dokumenty potwierdzające takie czynności,
  • dlaczego w odpowiedzi z 30 grudnia 2025 r. pominięto zapytanie radnego,
  • a w razie odmowy udzielenia informacji – o wydanie decyzji administracyjnej.

Nie były to pytania o „dlaczego”, lecz wyłącznie o „czy” i „jak”.

Odpowiedź, która wszystko omija

Pismem o sygnaturze SG.1431.234.2025.AW  ( poniżej artykułu zamieszczamy pismo w całości )  urząd uznał sprawę za załatwioną. Formalnie odpowiedź została udzielona. Faktycznie jednak nie przekazano żadnej informacji pozwalającej odtworzyć rzeczywisty przebieg czynności w urzędzie.

Z pisma wynika jedynie, że:

  • istnieje zarządzenie regulujące udostępnianie informacji publicznej,
  • sekretarz prowadzi rejestr wniosków,
  • sprawy urlopów bezpłatnych trafiają do Biura Kadr i Płac.

Nie wynika natomiast:

  • czy w konkretnej sprawie radnego cokolwiek faktycznie sprawdzano,
  • czy ktokolwiek ustalał, kto składał wnioski urlopowe,
  • czy powstała jakakolwiek dokumentacja tych czynności,
  • ani dlaczego zapytanie radnego zostało pominięte we wcześniejszej odpowiedzi urzędu.

Zamiast tego urząd kilkukrotnie stwierdza, że pytania są „niejasne” albo nie stanowią informacji publicznej, powołując się na orzeczenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu.

„Wyjaśnienia nie są informacją publiczną”

Sedno problemu leży jednak gdzie indziej niż w przywołanym orzecznictwie. Redakcja nie domagała się wyjaśnień ani ocen, lecz informacji o faktach już dokonanych: czy określone czynności miały miejsce i czy zostały w jakikolwiek sposób utrwalone w dokumentach.

Urząd zastosował schemat znany z wielu podobnych spraw: skoro pytanie dotyczy działania urzędu, traktowane jest jako „wyjaśnienie”, a skoro jest wyjaśnienie – nie podlega udostępnieniu. W praktyce prowadzi to do sytuacji, w której obywatel dowiaduje się, że procedura istnieje, lecz nie ma możliwości sprawdzenia, czy została zastosowana w konkretnej sprawie.

Ponad rok po fakcie – chaos w Biurze Kadr i Płac

Szczególnie niepokojący jest wątek urlopów bezpłatnych. Pytanie o wnioski złożone w 2024 r. padło dopiero w 2025 r., a więc ponad rok po zdarzeniach. W tym czasie dokumentacja powinna być kompletna, ujęta w ewidencjach i dostępna dla pracowników Biura Kadr i Płac.

Tymczasem pracownik urzędu przekazał informację, że takich wniosków nie było. Dopiero po wystąpieniu Wojewody Zachodniopomorskiego, skierowanym do gminy w związku z oceną legalności mandatów radnych, pojawiło się sprostowanie, że wnioski jednak istniały.

Nie jest to drobna pomyłka. To sygnał, że system obiegu i kontroli dokumentów w urzędzie nie funkcjonuje prawidłowo, a nawet podstawowe ustalenie faktów na podstawie ewidencji może prowadzić do sprzecznych odpowiedzi. Taki chaos sprzyja także powstawaniu „historii po fakcie”, w której narracja dostosowywana jest do bieżących potrzeb, zamiast odzwierciedlać rzeczywisty przebieg zdarzeń.

Informacja publiczna tylko z nazwy

W tej sprawie nie chodzi o jeden wniosek ani o jednego radnego. Chodzi o model funkcjonowania dostępu do informacji publicznej w praktyce – model, w którym:

  • urząd odpowiada, ale nie informuje,
  • procedura zastępuje treść,
  • obywatel otrzymuje pismo, z którego jedyną pewną informacją jest to, że pismo zostało wysłane.

Lazurowy Pałac po raz kolejny pokazuje, że problemem nie jest brak regulacji, lecz brak realnej przejrzystości działań. Im więcej dokumentów i uzasadnień trafia do obiegu publicznego, tym wyraźniej widać, że fakty giną pod warstwą formalnego języka.

Przeniesienie zamiast konkursu?

W tle całej sprawy pojawia się dodatkowy wątek kadrowy. W jednostkach samorządu terytorialnego obsadzanie stanowisk urzędniczych co do zasady wymaga przeprowadzenia otwartego i konkurencyjnego naboru. Konstrukcja „przeniesienia” pozwala ten obowiązek ominąć – bez konkursu i bez publicznej kontroli.

Problem polega na tym, że w dokumentach pojawia się zasadnicza niespójność. Jak Biuro Kadr i Płac może twierdzić, że doszło do przeniesienia pracownika, skoro dzień wcześniej rozwiązano z nim stosunek pracy?

Przeniesienie zakłada ciągłość zatrudnienia, natomiast zwolnienie oznacza jej zerwanie.

Jeżeli więc najpierw dochodzi do ustania stosunku pracy, a dopiero później pojawia się „przeniesienie”, nie jest to kwestia interpretacji, lecz pytanie o rzetelność dokumentowania zdarzeń. W tym kontekście wcześniejszy chaos w ewidencjach, sprzeczne odpowiedzi urzędników i późniejsze sprostowania nabierają nowego znaczenia.

Nie jest to spór prawny. To pytanie o standardy zarządzania informacją i kadrami w gminie Goleniów.

Zespół SIgnatur
portalu goleniow.net

 

 

 

Dodaj komentarz