PGK Goleniów – zysk, dopłaty i pytania bez odpowiedzi. Co naprawdę kryje się za ewentualną podwyżką za śmieci?
Gospodarka odpadami to temat, który nie schodzi z gminnych afiszy – zwłaszcza gdy mieszkańcy mogą spodziewać się decyzji z nowymi, wyższymi stawkami. Rosnące opłaty, restrykcyjne przepisy, a do tego inwestycje i presja na recykling. W samym centrum tego śmieciowego labiryntu działa PGK Goleniów – gminna spółka, która, wbrew pozorom, nie tonie w stratach, lecz… wypracowuje zysk.
Zysk mimo rosnących kosztów?
Zgodnie z oficjalnym sprawozdaniem, Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej w 2024 roku osiągnęło ponad 830 tysięcy złotych zysku netto. W dobie drożyzny i inflacji to wynik, który może budzić szacunek. Spółka inwestuje – w nowoczesny sprzęt, ciągniki, minikoparki, pojazdy do odbioru odpadów, ale też w działania edukacyjne. „Ekolekcje”, plakaty, ulotki, kampanie medialne – wszystko po to, by mieszkańcy segregowali odpady lepiej, a system działał sprawniej. I działa – przynajmniej częściowo. Zmniejsza się ilość odpadów zmieszanych, rośnie udział tych zbieranych selektywnie. Ale choć PGK nieźle sobie radzi, to system gospodarki odpadami wciąż wymaga dopłat ze strony Gminy Goleniów. A to już powinno skłaniać do pytań – i to nie tylko mieszkańców.
A co ze sprzedażą surowców wtórnych?
Jednym ze sposobów, by złagodzić presję na podwyżki opłat, jest sprzedaż wyselekcjonowanych frakcji odpadów – kartonu, plastiku, metalu, szkła. Taki recykling może nie tylko chronić środowisko, ale też przynosić spółce konkretne przychody.
Na chwilę obecną nie mamy pewności, czy PGK rzeczywiście sprzedaje surowce wtórne, takie jak karton. Z dostępnych dokumentów nie wynika jednoznacznie, jaką skalę ma ta działalność ani jakie przychody generuje. Dlatego portal wystąpił do Burmistrza, aby pozyskać brakujące informacje, które pozwolą dokładniej przeanalizować, w jakim stopniu PGK wykorzystuje możliwość sprzedaży odpadów selektywnych i jaki ma to wpływ na finanse spółki.
PGK a przedsiębiorcy – czy jest tu potencjał na dodatkowe przychody?
Warto także zauważyć, że gminny system gospodarki odpadami obejmuje tylko nieruchomości zamieszkałe i zmieszane. Natomiast dla przedsiębiorców, którzy prowadzą działalność na nieruchomościach niezamieszkałych, PGK oferuje indywidualne umowy. To może stanowić dodatkowy strumień przychodów, który w przyszłości mógłby pomóc zredukować obciążenie finansowe systemu. Niestety, szczegółowe informacje dotyczące tych umów, wysokości opłat i wpływów z tego tytułu są obecnie niedostępne w publicznych dokumentach.
Biuro Nadzoru Właścicielskiego – brak precyzyjnego nadzoru
W strukturach Urzędu Gminy i Miasta Goleniów działa Biuro Nadzoru Właścicielskiego – jednostka powołana m.in. po to, by monitorować sytuację w gminnych spółkach. Problem w tym, że obowiązujący Regulamin Organizacyjny urzędu… nie określa precyzyjnie, czym to Biuro się zajmuje. Nie wskazuje też, jakie są jego uprawnienia wobec PGK czy innych podmiotów komunalnych.
To może wydawać się detalem administracyjnym, ale w rzeczywistości dotyka sedna sprawy – czy nadzór właścicielski nad PGK rzeczywiście działa? A jeśli nie, to kto ma dostarczać mieszkańcom rzetelnych informacji o finansach spółki i o tym, jak gospodaruje się ich pieniędzmi?
Komunalne spółki to nie prywatne folwarki
Warto przypomnieć, że komunalne spółki takie jak PGK Goleniów nie są prywatnymi podmiotami nastawionymi na maksymalizację zysku, ale instytucjami publicznymi, których celem jest przede wszystkim zapewnienie usług komunalnych w sposób transparentny i odpowiedzialny. Mieszkańcy, jako współwłaściciele spółki poprzez Gminę, mają prawo wiedzieć, jak ich pieniądze są wydawane i jakie decyzje podejmowane są w ich imieniu.
Czekamy na dane. I będziemy pytać dalej
Na razie redakcja portalu wystąpiła do Burmistrza z wnioskiem o udostępnienie m.in. kopii faktur potwierdzających ewentualną sprzedaż odpadów oraz KPO – Kart Przekazania Odpadów. Po analizie otrzymanych dokumentów przygotujemy kolejną część publikacji, w której przyjrzymy się, czy PGK wykorzystuje pełnię możliwości, jakie daje rynek surowców wtórnych.
Bo ostatecznie nie chodzi tylko o liczby – chodzi o zaufanie, przejrzystość i odpowiedzialność za pieniądze mieszkańców.
(Zespół Redakcji)


